Emocje w nowej edycji „Tańca z gwiazdami” nie opadają, a sprawa wulgaryzmu Izabeli Kuny wciąż żyje własnym życiem. Teraz głos w tej sprawie zabrała Paulina Sykut, która prowadziła pamiętny odcinek na żywo i była świadkiem całej sytuacji. Prowadząca w rozmowie z „Faktem” nie tylko odniosła się do skarg, które trafiły do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, ale też stanęła w obronie aktorki, tłumacząc jej reakcję spontanicznością i wejściem w rolę.
WIDEO…
Paulina Sykut broni Izabeli Kuny po komentarzu w "Tańcu z Gwiazdami"
Nowy sezon „Tańca z gwiazdami” wystartował 6 września i od pierwszego odcinka dostarczył widzom sporych emocji. Izabela Kuna zatańczyła w parze z Michałem Bartkiewiczem cha-chę, za którą jury przyznało jej 23 punkty. Publiczność i internauci przyjęli jej debiut na parkiecie bardzo ciepło, jednak prawdziwe zamieszanie zaczęło się chwilę po zejściu z parkietu.
Paulina Sykut zapytała aktorkę, co na jej występ powiedziałaby Wanda, bohaterka, w którą Kuna wciela się w serii filmów „Teściowie”. Aktorka bez zastanowienia odpowiedziała w swoim stylu, rzucając na antenie Polsatu przekleństwem.
Teraz prowadząca zwróciła uwagę, że „Taniec z gwiazdami” realizowany jest na żywo, a zachowań uczestników nie da się w pełni zaplanować.
To jest telewizja na żywo i faktycznie różne rzeczy mogą się wydarzyć i zdarzały się już - powiedziała „Faktowi” Paulina Sykut.
Zdaniem prezenterki na parkiecie i wokół niego nie brakuje emocji, które wpływają na spontaniczne reakcje.
Pewnych rzeczy się nie da przewidzieć, poza tym ludzie są spontaniczni, ludzie reagują po prostu też pod wpływem różnych emocji. Dzieje się tam zawsze bardzo dużo, a takie rzeczy też się zdarzały, pewnie będą zdarzać, oczywiście.
Sykut podkreśliła też kontekst całej sytuacji. Pytanie dotyczyło przecież Wandy, czyli postaci, która sama nie stroni od dosadnego języka. Właśnie w ten sposób prowadząca odczytuje odpowiedź aktorki.
Weszła w swoją kreację aktorską, odezwała się jej bohaterka - podsumowała w rozmowie z "Faktem".
KRRiT analizuje skargi widzów na komentarz Izabeli Kuny w "Tańcu z Gwiazdami"
Wpadka aktorki nie zakończyła się jednak wyłącznie na żartach w mediach społecznościowych.Wybuchła afera po pierwszym odcinku "Tańca z Gwiazdami", a sprawa trafiła do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, do której wpłynęły skargi widzów. Rzeczniczka KRRiT potwierdziła, że sytuacja zostanie przeanalizowana pod kątem naruszenia ustawy o radiofonii i telewizji.
Same skargi nie oznaczają jeszcze żadnej kary. Rada najpierw musi zapoznać się z nagraniem i ocenić okoliczności emisji, a dopiero potem zdecyduje o ewentualnych dalszych krokach.
Zobacz także:
- Kuna i Bartkiewicz nie chcieli dłużej milczeć. Zdradzili prawdę tuż po pierwszym odcinku "Tańca z gwiazdami"
- Hanna Żudziewicz ma już swoich faworytów w nowej edycji "Tańca z Gwiazdami"? To za nich trzyma kciuki


















