Marta Paszkin to jedna z najpopularniejszych uczestniczek programu "Rolnik szuka żony". Na planie 7. edycji programu poznała Pawła Bodziannego, z którym do dziś tworzy szczęśliwy związek. Para doczekała się trójki dzieci. Paszkin chętnie dzieli się ze swoimi fanami kadrami z życia prywatnego. Byłej uczestniczce "Rolnika" udało się zgromadzić na Instagramie 128 tys. obserwujących. Jej wpisy generują ogromne zainteresowanie. Ostatnio Paszkin podzieliła się nietypową relacją ze spaceru. Po drodze natknęła się na coś, co dało jej do myślenia.
WIDEO…
"Rolnik szuka żony". Marta Paszkin przerażona tym, co zobaczyła na drodze
Nie tak dawno pisaliśmy, że Marta i Paweł z "Rolnika" dzielą się swoim szczęściem. Para świętowała 3. rocznicę ślubu. Romantyczny wpis poruszył ich obserwatorów. Paszkin regularnie publikuje nowe treści na swoim profilu. Ostatnio wrzuciła krótką relację ze spaceru, w której opowiedziała o nieprzyjemnym znalezisku. Na drodze leżał martwy szop pracz.
Widzieliście kiedyś na żywo szopa? Bo ja przed chwilą zobaczyłam, ale niestety trupa. Coś, czego ja nie wiedziałam, dopiero mój mąż mi powiedział, że szopy to jest plaga w naszych okolicach, że to są drapieżniki - mówiła przejęta
Do relacji dołączyła artykuł na temat inwazji szopów w Polsce.
Drapieżniki - szkodniki, mimo przesłodkiego wyglądu - napisała.
"Rolnik szuka żony". Marta Paszkin wspomina udział w programie. To nie było łatwe doświadczenie
"Rolnik szuka żony" to program, który cieszy się ogromną popularnością. Osoby, które decydują się na udział w matrymonialnym show Telewizji Polskiej, muszą być przygotowane na spory stres. Obecność kamer oraz świadomość, że każdy gest i słowo mogą zostać ocenione przez widzów, to naprawdę duże obciążenie. Swego czasu o kulisach programu opowiadała również Marta Paszkin. To był dla niej wyjątkowo trudny czas.
Udział w "Rolniku" to było dla mnie ogromne emocjonalne, psychiczne wyzwanie. Zarówno w trakcie, jak byłam, gdzie sytuacja była bardzo niecodzienna, że ledwo poznaje faceta, jadę i poznaję całą jego rodzinę, a jeszcze oprócz tego są dwie inne dziewczyny. Potem jeszcze emisja; ja oglądałam to na środkach uspokajających! Ogromny stres - mówiła w rozmowie z "Telemagazynem".
Zobacz też:
-
Fani debatują nt. płci dziecka Ani i Marcina z "Rolnik szuka żony". Przyszła mama zabrała głos
-
Julia i Arek z "Rolnika" byli zasypywani pytaniami o ślub. Teraz padły ważne słowa


















