Takiego finału "Hotelu Paradise 3" nie spodziewał się nikt. Na ścieżce lojalności stanęli Krystian i Basia, którzy mieli szansę udowodnić, że naprawdę się kochają lub tylko grali. W kulminacyjnym momencie show Krystian rzucił złotą kulą na polu z kwotą 100 tysięcy złotych! To oznacza, że to jemu przypadła cała wygrana. Ale czy rzeczywiście pełną sumę zachował dla siebie? Jakie miał motywacje, żeby zrobić coś tak zaskakującego w finale "Hotelu Paradise 3"?

Reklama

Rzut kulą w finale "Hotelu Paradise 3". Dlaczego Krystian to zrobił?

Trzecia edycja "Hotelu Paradise" za nami. W finałach dwóch poprzednich obie pary, które stanęły na ścieżce lojalności, czyli Chris i Marietta z pierwszej serii oraz Ata i Artur z drugiej, udowodnili swoją lojalność i żadne z nich nie rzuciło kulą, aby zgarnąć wygraną dla siebie. W przypadku Basi i Krystiana było inaczej - Ferretti rzucił kulą na ostatnim etapie ścieżki. Dlaczego? W rozmowie z Party.pl uczestnik show zdradził, że chciał podzielić główną wygraną między wszystkimi finalistami, czyli zarówno jemu, jaki i Basi, Simonowi i Bibi przypadło po 25 tysięcy złotych. Co z tą kwotą zrobi Krystian?

Podzielę się z Bibi, Simonem i Basią. Wiem, że ta kwota się namnoży, odłożę sobie na konto i nie będę tym szastał - powiedział Krystian w rozmowie z Party.pl.

Czy Krystian z perspektywy czasu żałuje swojego kroku? Kto podsunął mu ten pomysł? Czy inni wywierali wpływ na finalistę? Posłuchajcie naszej rozmowy z Ferrettim!

Zobacz także
Reklama

Reklama
Reklama
Reklama