To już oficjalny koniec pewnej ery w „Gogglebox. Przed telewizorem”. Mariusz Kozak, jeden z najbardziej lubianych uczestników formatu TTV, zamieścił w sieci osobisty wpis, w którym pożegnał się z programem po ponad dekadzie wspólnej przygody. Wieści przekazał widzom sam, dziękując im za lata wsparcia i kierując kilka słów do dawnego towarzysza z kanapy.

WIDEO

player placeholder

Mariusz Kozak żegna się z „Gogglebox” po 11 latach

Nowy sezon „Gogglebox. Przed telewizorem” wystartował w TTV 31 sierpnia 2026 roku, a premierowe odcinki można oglądać w poniedziałki o godzinie 22:00 oraz na platformie Player. Tym razem wśród komentujących zabrakło jednak Mariusza Kozaka. 37-latek, który należał do najbardziej wyrazistych twarzy show, postanowił definitywnie zamknąć ten rozdział.

no dobra to już OFICJALNIE i zamykamy ten rozdział, żegnamy się z GOGGLEBOX
Widzowie! Dziękujemy, że byliście i jesteście z nami.
To Wy jesteście największą wartością telewizji! -  napisał Kozak w opublikowanym oświadczeniu.

Przypominamy, że ponad dwa lata temu również Jacek Szawioła odszedł z "Gogglebox. Przed telewizorem" - Jacek i Mariusz razem występowali w hicie TTV, więc teraz Kozak nie zapomniał również o nim. Zwrócił się również do produkcji. 

Zobacz także:

Jacku pozdrawiam! Dzięki! Produkcji programu dziękuję za wspólny czas, emocje i sukcesy! Oczywiście nie mogę nie podziękować również za wszystkie „cenne lekcje”. Trzymam kciuki za TTV.

Mariusz Kozak wskazał różnice zdań z produkcją

Kozak dołączył do programu w trzecim sezonie u boku swojego ówczesnego partnera, Jacka Szawioły. Panowie szybko zdobyli sympatię widzów dzięki humorystycznym, a niekiedy złośliwym komentarzom. Choć z czasem ich drogi się rozeszły, Kozak dalej pojawiał się na antenie w towarzystwie mamy Marioli oraz obecnego partnera Sebastiana Szaraty.

O planowanym rozstaniu z produkcją Kozak sygnalizował już wcześniej, publikując wymowny komentarz. „Między mną a produkcją pojawiły się różnice, przez które -przynajmniej na ten moment - nie kontynuujemy współpracy” - wyjaśniał zaledwie kilka miesięcy temu. Dodał również: „Nie chcę robić z tego publicznej afery ani urządzać internetowego prania brudów. Mimo wszystko szanuję ten program, stację i ludzi, którzy przy nim pracują. W końcu to 11 lat mojego życia - intensywnych, momentami szalonych, pełnych nauki, doświadczeń… i obserwacji, których nie dałby nawet najlepszy reality show”.

Decyzja uczestnika odbiła się szerokim echem wśród fanów, którzy nie kryli rozczarowania. „To był mój ulubiony program, był do pewnego momentu. Szkoda, że wasza ekipa odchodzi, ale nic nie trwa wiecznie”, „Jesteście cudowni… bez was to już nie będzie to samo”, „Nie będzie już kogo oglądać i słuchać” - komentują internauci.

Zobacz także: