Jeszcze nie rozbłysły światła na parkiecie, a wokół nowej edycji „Tańca z Gwiazdami" już zrobiło się gorąco. Tuż po starcie oficjalnej sprzedaży wejściówek na widownię show Polsatu w sieci wybuchła burza. Fani, którym nie udało się kupić biletów mimo wejścia na stronę punktualnie o godzinie 10:00, oskarżają produkcję o chaos i nierówne szanse.

WIDEO

player placeholder

Produkcja "Tańca z gwiazdami" przekazała radosne wieści. Bilety na nową edycję wyprzedane

Sprzedaż ruszyła zgodnie z zapowiedzią, ale chętnych okazało się zdecydowanie więcej niż wolnych miejsc. Na profilach społecznościowych „Tańca z Gwiazdami" szybko pojawiła się informacja o wyczerpaniu całej puli - po zaledwie 2 minutach i 53 sekundach. To wynik, który jednych zachwyca, a innych mocno irytuje.

O ogromnym zainteresowaniu formatem świadczy nie tylko blisko dwumilionowa publiczność przed telewizorami, ale właśnie te błyskawicznie znikające wejściówki. Twórcy tanecznego widowiska odtrąbili sukces, a ci, którzy będą musieli obejść się smakiem, nie kryją rozczarowania.

Zobacz także:

Niedawno informowaliśmy o tym, że bilety na "Taniec z gwiazdami" sprzedały się w moment.

Fani "Tańca z gwiazdami" oburzeni. Chodzi o bilety

W komentarzach na Instagramie i Facebooku aż wrze. Wielu internautów twierdzi, że system sprzedaży nie zatwierdził ich płatności, mimo że bilety miały już w koszyku.

„Nie było cienia szansy, żeby kupić te bilety. Miałam w koszyku o 10:01, jak przyszło do płatności, nagle błąd i nie ma miejsc. Ściema totalna"; „Dokładnie miałam tak samo, bilety w koszyku i w trakcie płatności informacja, że brak miejsca"; „Od lat próbuję kupić i zawsze problem. Bardziej show na żywo dla VIP-ów niż dla mnie"; „Jak co roku to samo, oszustwo"; „3/4 miejsc jest dla zaproszonych gości" - czytamy w komentarzach.

Powtarzającym się zarzutem jest przekonanie, że lwia część miejsc na widowni trafia do zaproszonych gości, a dla zwykłych widzów zostają resztki. Produkcja tych opinii nie komentuje, ale rozgoryczenie fanów słychać z każdej edycji na edycję coraz głośniej.

Ceny wejściówek na widownię "Tańca z gwiazdami" znów osiągnęły zawrotną sumę

Emocje potęguje fakt, że dostanie się na widownię wcale nie jest tanie. Ceny utrzymały się na poziomie z poprzedniej jesiennej edycji: zakup jednej wejściówki oznaczał wydatek rzędu 316,20 zł za osobę, a miejsce na finał wyceniono na 421,60 zł. Do tego dochodziła opłata serwisowa w wysokości 21,60 zł. Mimo tak wysokich kwot bilety i tak rozeszły się w mgnieniu oka.

Chętni na kulisy mają jeszcze jedną szansę. Uruchomiona zostanie sprzedaż wejściówek na niedzielne próby generalne. Ci, którzy chcieliby zobaczyć powstawanie programu od zaplecza i zrobić sobie pamiątkową fotkę z gwiazdami takimi jak Mandaryna czy Helena Englert, muszą przygotować dokładnie połowę kwoty obowiązującej za właściwe odcinki: odpowiednio 158,10 zł oraz 210,80 zł za ostatni odcinek.

Polsat szykuje nową jesienną edycję "Tańca z gwiazdami". Widzowie zobaczą odświeżone jury

Cała afera z biletami rozgrywa się w cieniu przygotowań do 19. edycji, której premierę Polsat zaplanował na jesień 2026 roku. Na parkiet znów wkroczy dwanaście osób znanych ze świata filmu, muzyki, telewizji i social mediów, a wśród nazwisk pojawiają się m.in. Helena Englert, Mandaryna, Izabela Kuna, Joanna Jędrzejczyk czy Monika Borzym.

Za stołem jurorskim zajdą tymczasem zmiany. Ewa Kasprzyk żegna się z programem, a swoje miejsca zachowują Iwona Pavlović, Rafał Maserak i Tomasz Wygoda. Polsat oficjalnie zapowiedział też dołączenie nowej osoby do grona ekspertów, choć wokół jej tożsamości długo utrzymywano napięcie. Prowadzenie show ponownie powierzono duetowi Paulina Sykut-Jeżyna i Krzysztof Ibisz.

Zobacz także:

Burza przed nowym
Paweł Wrzecion/AKPA