Julia Wieniawa przeżywa właśnie wyjątkowo intensywny czas. W tym samym tygodniu zadebiutowała jako jurorka „Tańca z gwiazdami", wypuściła nowy singiel „27 (Do gwiazd!)" i pojawiła się w studiu RMF FM, gdzie w rozmowie z Maćkiem Jędruchem nie owijała w bawełnę. Pytana o relacje z uczestnikami show, nagle rozgadała się o jednej z nich, Helenie Englert, i stanęła w jej obronie w wyjątkowo mocnych słowach.
WIDEO…
Julia Wieniawa broni Heleny Englert
Dokładnie 6 września Julia Wieniawa zadebiutowała w "Tańcu z Gwiazdami". Artystka skrała show swoim występem, a jej oceny dla uczestników były szeroko komentowane w sieci. Ostatnio Wieniawa podczas wywiadu dla RMF FM chętnie odpowiadała na temat swojego udziału w show Polsatu. Gdy prowadzący zapytał, ilu tańczących uczestników Wieniawa zna prywatnie, aktorka przyznała, że nie ze wszystkimi łączą ją bliskie relacje. Wyjątkiem okazała się Helena Englert, córka Jana Englerta i Beaty Ścibakówny, z którą Wieniawa pracuje na planie „Rodzinki.pl".
Znam Mandarynę, znam Helenę Englert, ale "znam" to dużo powiedziane. Z Heleną pracuję również w serialu "Rodzinka.pl" i tam mogłam ją troszeczkę lepiej poznać. Bardzo ją lubię. Uważam też, że jest mocno krzywdzona w mediach i internecie za to, z jakiej rodziny pochodzi - powiedziała aktorka w rozmowie z Maćkiem Jędruchem.
Kiedy dziennikarz dopowiedział „za to, jakie ma nazwisko", Wieniawa błyskawicznie pociągnęła temat. Nie kryła oburzenia, że młoda aktorka musi mierzyć się z łatką „nepo baby", i sięgnęła po barwne porównanie.
Przecież po pierwsze to w ogóle nie jest jej wina, a po drugie każdy gra tymi kartami, które dostał od losu. Dlaczego ona ma się wstydzić tego, że jej rodzice są aktorami czy jej tata jest dyrektorem teatru? Gdyby mój tata był stolarzem, miałabym meble od taty w chacie i nie musiałabym wydawać na innego stolarza.
Wieniawa podkreśliła, że Englert wcale nie spoczęła na laurach. „Ona mogłaby urodzić się w takiej rodzinie i spocząć na laurach, nic nie robić i czuć, że wszystko jest podane na tacy. A tak nie jest. Jest bardzo pracowita, konsekwentna" - dodała. Wyznała też, że łączy je podobny charakter: „Jest bardzo uparta jak osioł i wręcz jak jej się mówi: - nie rób tego - to ona to zrobi".
Julia Wieniawa tłumaczy ocenę Heleny Englert w „TzG"
Dziennikarz drążył, czy sympatia do koleżanki z planu nie wpłynie na obiektywizm ocen przy jurorskim stole. Wieniawa zapewniła jednak, że jako jurorka pozostaje profesjonalna. „Jestem bardzo profesjonalna i obiektywna. Staram się do wszystkich uczestników podchodzić tak samo" - zaznaczyła.
Przyznała, że sama była zaskoczona poziomem debiutantki.
Myślałam, że będę ostrzejsza dla Heleny w pierwszym odcinku, ale jeżeli ona naprawdę rozniosła ten parkiet i dostała jeden z najtrudniejszych tańców do zatańczenia, czyli sambę, i zrobiła to naprawdę bardzo dobrze... Było jakieś mini niedociągnięcie, zestresowała się, lekko pomyliła krok, ale ja w ogóle na to nie zwracam uwagi, bo też byłam w tym programie i wiem, jaki to jest stres - powiedziała dla RMF FM.
W premierowym odcinku 19. edycji „Tańca z gwiazdami", który wystartował 6 września, Helena Englert wraz z Romanem Osadchim zdobyli od jury łącznie 28 punktów, plasując się na szczycie tabeli razem z Mandaryną. Wieniawa wystawiła parze ósemkę, swoją najwyższą notę tego wieczoru. „Jak na pierwszy odcinek była naprawdę bardzo dobra. Stąd moja najwyższa w tym odcinku nota - osiem. Bo na dziesiątkę trzeba sobie jeszcze zasłużyć" - podsumowała.
Zobacz także:
- Mandaryna szczerze o wsparciu Michała Wiśniewskiego w "Tańcu z gwiazdami". Czym wciąż ją zaskakuje?
- Tuż przed nowym odcinkiem "Tańca z Gwiazdami" Wieniawa przekazała wieści. Lawina komentarzy


















