Reklama

Początkowo trudno było uwierzyć w poranne, piątkowe doniesienia o śmierci Jacka Magiery. Wkrótce jednak koszmarne wieści oficjalnie już potwierdził Polski Związek Piłki Nożnej. Drugi trener reprezentacji Biało-Czerwonych zasłabł podczas treningu biegowego w jednym z parków, następnie został przetransportowany do wrocławskiego szpitala. Niestety nie udało się go uratować.

Rodzina Jacka Magiery zrobiła to zaraz po jego śmierci. Ksiądz zdradził szczegóły

Wiemy już, że pogrzeb Jacka Magiery odbędzie się w czwartek. Trener zostanie pochowany z honorami na warszawskich Powązkach. Okazało się, że dwa dni wcześniej odbyła się specjalna msza w kościele św. Franciszka z Asyżu we Wrocławiu. Ceremonię poprowadzono w intencji zmarłego szkoleniowca.

Jak poinformowała „Gazeta Wrocławska”, w trakcie mszy w stolicy Dolnego Śląska wystawiono trumnę. Na miejscu pożegnały się tłumy żałobników, chcących pożegnać trenera. Prowadzący mszę ksiądz opowiedział nie tylko o niezwykłej karierze Jacka Magiery, ale także jego wierze.

Jacek uczy nas dzisiaj, że największe sukcesy rodzą się z całkowitego zawierzenia panu Bogu. Wiarą Jacka i Madzi (przyp. red. - żony) nie była na pokaz. Ona tętniła w ich domu, w którym wielokrotnie bywałem. W lipcu ubiegłego roku u stóp Panny Fatimskiej obiecali sobie codzienny różaniec
przekazał ksiądz, cytowany przez „Gazetę Wrocławską”.

Tak rodzina zareagowała na śmierć Jacka Magiery. „Świat im się zawalił”

Podczas mszy we Wrocławiu ksiądz opowiedział też i trudnych chwilach, jakie przeżyli najbliżsi Jacka Magiery, gdy dowiedzieli się, że 49-latek nagle zmarł. Duchowny podkreślił, że w tym momencie także to wiara okazała się nieocenionym wsparciem dla wdowy po szkoleniowcu i jego dzieci.

Kiedy przyszedł ten tragiczny piątek, świat im się zawalił. Co zrobiła Madzia i dzieci? Wyjęli różaniec. Nie było buntu
powiedział ksiądz.
W sobotę, gdy ból przygniatał wszystkich nas siedzących przy stole, stało się coś, co - jak wierzę - Jacek oglądał z wielką dumą. Janek i Małgosia po stracie taty wzięli do ręki różańce. Rozdali je każdemu i powiedzieli: „Modlimy się dalej. Tata by tego bardzo pragnął”
przekazał kapłan.

Zobacz także:

Rodzina Magiery zrobiła to od razu po jego śmierci. "Świat im się zawalił"
Rodzina Magiery zrobiła to od razu po jego śmierci. "Świat im się zawalił" Mateusz Birecki/REPORTER
Reklama
Reklama
Reklama