Podczas koncertu w Białymstoku Małgorzata Ostrowska przeżyła chwile grozy. W trakcie występu jeden z efektów scenicznych zawiódł, a strumień sprężonego dwutlenku węgla uderzył wokalistkę prosto w twarz, po czym artystka straciła równowagę i runęła na scenę. 

WIDEO

player placeholder

Małgorzata Ostrowska przewróciła się podczas koncertu

Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w trakcie show w Białymstoku, tuż po tym, jak 68-letnia gwiazda zachwyciła publiczność podczas festiwalu w Sopocie. Podczas występu niespodziewanie otworzyło się urządzenie wykorzystujące sprężone CO2 do tworzenia widowiskowych efektów scenicznych. Siła podmuchu była na tyle duża, że wokalistka straciła równowagę i upadła.

Jak przyznała sama Ostrowska, w pierwszej chwili obawiała się najgorszego, ponieważ tuż za nią znajdowało się zagłębienie o głębokości około 1,5 metra. 

Zobacz także:

Małgorzata Ostrowska pokazała nagranie

O kulisach zdarzenia wokalistka opowiedziała w mediach społecznościowych, publikując nagranie z groźnego momentu.

Wczoraj w Białymstoku był ogień. Choć doszło też do małego wypadku… Przeżyłam! Otworzyła się moja „giwera” i dostałam sprężonym CO2 w twarz. Odrzut mnie wywrócił. W głowie miałam jedną myśl, że za mną jest 1,5m dziura i że spadam. Na szczęście mam absolutnie czujnych technicznych. Złapali. A Domino dostał w głowę, ale żadnego dźwięku z solówki nie uronił… Show must go on!

Mimo niebezpiecznej sytuacji nikomu nic poważnego się nie stało, a koncert został dokończony. Pod nagraniem szybko pojawiła się fala komentarzy zaniepokojonych fanów, którzy przyznawali, że moment mocno ich przestraszył, i cieszyli się, że wokalistka wyszła z opresji bez szwanku.

Mako jedyna! A ja myślałam że to jakiś kolejny post z udanego koncertu a tu taka informacja ! Aż mnie ciary przeszły Bogu dzięki nic się nie stało pani Małgosiu

To było niesamowite ale się wystraszyłam też. Pani Małgorzato jak Pani to robi?? Tyle lat na scenie i taki głos, charyzma, muzycy tak grali, że ciarki po prostu a ten wokal dosłownie zamiata z nóg!! Pozdrawiam, podziwiam 

Pełne poświęcenie, na maxa... Wow!!!!groźnie to wyglądało, ale petarda. To jeszcze energia pchała, prosto z Sopotu... Nadmiar jodu i pozytywnej energii od publiki - pisali internauci. 

Zobacz także: