Zanim publiczność poznała laureata Bursztynowego Słowika, przyszedł czas na przedstawienie ocen jurorów, którzy przyglądali się występom artystów. Swoje głosy kolejno ujawniało trzech członków jury. W pewnym momencie doszło jednak do niespodziewanej sytuacji - Paulina Krupińska nagle przerwała wypowiedź jednego z nich, czym zwróciła uwagę zgromadzonych.

WIDEO

player placeholder

Bursztynowy Słowik rozdany. Nie obyło się bez wpadki

Drugi wieczór Top of the Top Sopot Festival 2026 upłynął pod znakiem rywalizacji o jedną z najbardziej rozpoznawalnych nagród sopockiej imprezy - Bursztynowego Słowika. Gospodarzami części konkursowej zostali Paulina Krupińska-Karpiel i Damian Michałowski, którzy zapowiadali kolejnych wykonawców walczących o statuetkę. Na scenie zaprezentowali się Ania Karwan, Emo i Sarsa, Jeremi Sikorski, Jovi, Kasia Sienkiewicz, Kuba i Kuba, Natalia Muianga oraz Oceana.

O tym, do kogo trafi prestiżowe trofeum, decydowali wspólnie jurorzy oraz publiczność. Po zsumowaniu wszystkich głosów okazało się, że największe uznanie zdobyli Kuba i Kuba, którzy wykonali utwór "Stygnie lato" i to właśnie oni zgarnęli Bursztynowego Słowika. Zanim jednak ogłoszono długo wyczekiwany werdykt, na scenie doszło do drobnej wpadki z udziałem Pauliny Krupińskiej, która szybko stała się jednym z szerzej komentowanych momentów wieczoru.

Zobacz także:

Festiwal w Sopocie. Wpadka Pauliny Krupińskiej

Tuż przed ogłoszeniem zwycięzcy Bursztynowego Słowika przyszedł czas na przedstawienie głosów jurorów. Po Katarzynie Nosowskiej Damian Michałowski zaprosił do zabrania głosu Łukasza Rostkowskiego, czyli L.U.C.-a. Wtedy do akcji wkroczyła Paulina Krupińska, która niespodziewanie przerwała i wyjaśniła, że zgodnie z ustaloną wcześniej kolejnością najpierw powinien wypowiedzieć się Andrzej Smolik.

Teraz się zatrzymamy, bo przed tobą będzie Andrzej.

Zwróciła się do L.U.C.-a, po czym z uśmiechem dodała:

Damian mi wszystko popsuł.

Michałowski nie pozostawił uwagi swojej koleżanki bez odpowiedzi i obrócił całe zamieszanie w żart.

Paulina, oczywiście, rządzi w naszym duecie - skomentował, nazywając Krupińską "królewną", po czym oddał głos Smolikowi.

Prezenterka doprecyzowała jeszcze, że dopiero po nim swoje głosy ma przedstawić L.U.C. Drobna pomyłka nie zakłóciła więc przebiegu konkursu, a prowadzący szybko wybrnęli z niezręcznej sytuacji, zamieniając ją w żartobliwą wymianę zdań na scenie.

Zobacz także: