Tede i Peja pojednali się po 17 latach. Wszystko na charytatywnym streamie Łatwoganga
Najpierw Doda i Magda Gessler, teraz Tede i Peja ogłosili publicznie pojednanie podczas charytatywnej transmisji Łatwoganga. Po latach ostrych dissów i wzajemnych uszczypliwości Tede zadzwonił do Rycha Pei na żywo, gdy zbiórka przekroczyła 160 mln złotych.

Po 17 latach jeden z najgłośniejszych konfliktów w polskim hip-hopie wreszcie doczekał się publicznego zwrotu akcji. Podczas charytatywnej transmisji Łatwoganga, prowadzonej na żywo już dziewiąty dzień bez przerwy, Tede zadzwonił do Rycha Pei i na antenie zaproponował zakończenie wieloletniej wojny. Do rozmowy doszło w momencie, gdy licznik zbiórki na leczenie dzieci walczących z nowotworami przekroczył 160 mln zł.
Tede i Rychu Peja pojednali się po 17 latach. Wszystko dla dobra chorych dzieci
Takich scen nikt się nie spodziewał. To nie tylko nie koniec charytatywnego stereamu Łatwoganga, którego zbiórka na na rzecz Fundacji Cancer Fighters w zaledwie 9 dni zebrała ponad 165 milionów złotych. Gdy licznik przekroczył zawrotną kwotę 160 milionów stało się coś, co wprawiło setki tysięcy widzów w osłupienie.
W trakcie głośnej, oglądanej na bieżąco akcji charytatywnej na rzecz dzieci walczących z nowotworami, padła propozycja rozejmu. Tede jasno zasygnalizował, że chodzi o gest wykonany w konkretnej sprawie i w konkretnym czasie, żeby przy takiej zbiórce pokazać, że nawet po latach da się zatrzymać spiralę docinek. Raper chwycił za telefon i zadzwonił do Rycha Pei, z którym od 17. lat pozostawał w konflikcie.
Witam pana ''Pennera'' serdecznie. No i co, Rychu, myślisz, że moglibyśmy dla dobra dzieci i tak pięknej akcji pokazać światu, że można się pogodzić? (...) Wiesz, nie musimy się lubić, ale zawieźmy broń (...). Wyciągam rękę, absolutnie. Mogę ci nawet obiecać, że nie będę robił podpierdółek i szydził z ciebie. Co ty na to?
Najważniejsze było jednak to, co wydarzyło się dalej. Zamiast kolejnej rundy wymiany złośliwości pojawiła się deklaracja wprost: zawieszenie broni i koniec publicznego podgryzania. Peja odpowiedział, że w tym kontekście jest gotów pójść w stronę porozumienia, podkreślając szacunek do osób wspierających akcję i do celu zbiórki.
Przede wszystkim gratuluję akcji i wszystkim, którzy dołożyli się do tej szczytnej idei. Z szacunku do wszystkich, którzy się dołożyli i dla dobra tych dzieciaków, myślę, że jest to możliwe (...). Jeżeli mówisz o zawieszeniu broni, to myślę, że ta broń już dawno została przeze mnie zawieszona
W efekcie rozmowa zakończyła się zgodą na rozejm. Dla fanów to jeden z tych momentów, które szybko zostają "historyczne", bo dotykają sporu, o którym przez lata mówiło się nie tylko na koncertach czy w kawałkach, ale też w komentarzach i codziennych dyskusjach o scenie.
Co ciekawe, wcześniej na streamie Łatwoganga Doda pogodziła się z Magdą Gessler.
Skąd konflikt Tede i Pei i dlaczego ciągnął się latami?
Korzenie konfliktu sięgają 2009 roku i głośnego incydentu podczas koncertu Pei w Zielonej Górze. Wtedy sprawa odbiła się szerokim echem, a Tede krytycznie ocenił zachowanie kolegi po fachu. Od tego momentu napięcie rosło, a dystans zamienił się w otwartą rywalizację. Z czasem doszło do klasycznej rapowej eskalacji: utwory wymierzone w drugą stronę, a nawet całe dissowe projekty, które podsycały atmosferę i cementowały podział wśród słuchaczy.
Konflikt wylewał się też poza muzykę. Obaj mieli wzajemnie utrudniać sobie działalność koncertową, a w przestrzeni publicznej padały ostre, jednoznacznie nieprzyjazne oceny. Przez lata wyglądało na to, że to jedna z tych historii, które już się nie domykają: za dużo emocji, za dużo przeszłości i za dużo "wszyscy pamiętają".
Tym mocniej wybrzmiał fakt, że przełom nastąpił nie w studiu i nie przy okazji premiery, tylko podczas charytatywnego steamingu Łatwoganga w której od dziewięciu dni zbierane są środki na leczenie dzieci chorujących na nowotwory.
Zobacz także:
Zobacz także:
- Szaleństwo na streamie Łatwoganga. Wieniawa całuje się ze Zdrójkowskim, Maffashion ogoliła głowę... A to nie wszystko
- Łatwogang odrzucił ofertę Doroty Szelągowskiej. Chodziło o remont mieszkania
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby TikTok i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.