Agnieszka Dygant jakiś czas temu spełniła swoje marzenie o własnym domu z dala od miejskiego zgiełku. Aktorka postawiła na spokojną przestrzeń, w której może odpocząć od intensywnej pracy i codziennego pędu. Chętnie dzieli się z fanami kadrami ze swojego azylu, pokazując zarówno wyjątkowe detale wnętrz, jak i otoczenie wokół domu. Tym razem opublikowała kolejne ujęcia -  pokazała m.in. nowe fragmenty podwórka, dając obserwatorom jeszcze lepszy wgląd w miejsce, które stworzyła dla siebie i bliskich.

WIDEO

player placeholder

Agnieszka Dygant pochwaliła się kadrami z leśnej posiadłości. Tu rządzi przede wszystkim minimalizm 

Ci, którzy obserwują Agnieszkę Dygant w mediach społecznościowych z pewnością widzieli już kilka pomieszczeń z jej wyjątkowego domu. Aktorka chwaliła się jakiś czas temu nowoczesną i uporządkowaną kuchnią. Drewno, ciemne blaty i minimalizm w dodatkach zachwyciły jej odbiorców. Dygant pokazała również salon. Pomieszczenie ma wysokie sufity, drewniane ściany, antresolę i nowoczesne schody. Spore wrażenie robią ogromne okna, przez które w dzień wpada naprawdę mnóstwo słońca. Dużo mówiło się także o jej łazience, utrzymanej w minimalistycznym stylu, z wolnostojącą wanną, wyłożoną białym marmurem. Teraz Dygant pokazała kilka ujęć z podwórka. Z zewnątrz dom wydaje się dosyć prosty, z drewnianą elewacją, która dobrze wpisuje się w leśny krajobraz. Przestronny taras prowadzi wprost na zieleń. W ogrodzie znajduje się basen otoczony drzewami. Cały układ domu i ogrodu wygląda tak, jakby miał jeden cel: odciąć się od bodźców i złapać oddech. 

Agnieszka Dygant wybudowała dom przy lesie. "To nie tak, że stąd uciekłam"

W niedawnej rozmowie z Plejadą aktorka zdradziła, że w leśnej rezydencji spędza w zasadzie każdą wolną chwilę. Aktorka nie ukrywa, że jest to miejsce, w którym naprawdę można odpocząć. 

Zobacz także:

To jest taki reset. Nazywamy to prywatnym spa, czyli sobie jedziemy, wypoczywamy, wracamy. Miejsce bardzo intymne, do którego są zapraszani, oczywiście, goście, ale głównie lubimy tam też sobie posiedzieć sami i zresetować się. Zero bodźców, tylko lisy, czasem łosie, czasem jakaś sarna, zające - opowiadała. 

Dygant zapewniła jednak, że nie zamierza porzucać życia w Warszawie. 

To nie jest tak, że stąd zupełnie uciekłam, bo jednak tutaj funkcjonuję, szczególnie jak jest praca, to my tutaj siedzimy. Natomiast rzeczywiście to jest taki dom blisko lasu - może nie w samym lesie, bo las jest dla mnie troszeczkę taki mroczny. Nie czuję się dobrze w lesie, ale lubię, jak jest bardzo blisko. Tam jest rzeka, las. Bardzo fajne miejsce - mówiła. 

Zobacz też: 

Dom Agnieszki Dygant
Fot. Instagram/agnieszka_dygant_official