Reklama

Ostatnie odcinki 12. edycji "Hotelu Paradise" sprawiły, że w sieci zawrzało. Po tym jak z programem pożegnała się Werka, w wyniku przegranej w turnieju "papier, kamień i nożyce" z Magdą, programowa partnerka Andrzeja nie kryła swej radości. Ta niestety nie trwała zbyt długo. Podczas wieczornej imprezy młoda pielęgniarka otworzyła się na strawy prywatne, jednak takiego słownego ataku ze strony Bartka nikt się nie spodziewał. Widzowie nie wytrzymali.

Magda z "Hotelu Paradise" opowiedziała o rodzinnym dramacie sprzed lat

W rajskim hotelu atmosfera coraz bardziej się zagęszcza, a wizja finału i zgarnięcia 200 tys. złotych sprawia, że uczestnikom powoli zaczynają puszczać wszelkie hamulce. By tego było mało, przewrotny Rajski Bóg postanowił ostatnio pokrzyżować plany mieszkańcom luksusowej willi. Z programu została wyeliminowana Weronika, która po "Hotelu Paradise" przeszła spektakularną metamorfozę.

Zgodnie z zarządzeniem przysłowiowego "Rajskiego Boga" Werka i Magda, które zdaniem widzów tworzyły w show najmocniejsze pary, musiały zmierzyć się w pojedynku na papier, kamień i nożyce", które ostatecznie przegrała programowa partnerka Tobiasza, tym samym opuszając rajski hotel. Nazajutrz radość nie schodziła z twarzy triumfującej Magdy, która nie kryła się z tym, że długo manifestowała usunięcie Werki z programu.

Gdy nastał wieczór uczestnicy miłosnego hitu TVN wzięli udział w imprezie inspirowanej latami 00., podczas której doszło do scen, których nikt się nie spodziewał. W rozmowie z Roksaną i Krystianem Magda zdobyła się na szczere wyznanie opowiadając o swojej trudnej przeszłości. Jak zdradziła, w jej rodzinnym domu się nie przelewało i sama musiała zawalczyć o swoje lepsze jutro.

Przypominam sobie małą Madzię, która nawet nie miała kablówki w domu, i tak sobie po prostu marzyła, kiedyś gdzieś tam pojedzie i ja to robię dla tej małej Madzi (...) ja jestem po prostu z bardzo biednej rodziny
- wyznała Magda z ''Hotelu Paradise''.

W trakcie rozmowy opowiedziała też o rodzinnym dramacie i poważnej chorobie swojej mamy.

Wszystko co osiągnęłam, to jest moimi rękoma. Mi nawet nikt przysłowiowej śrubki, żarówki czy wycieraczki nikt nie kupił. Jestem pierwsza w drzewie genealogicznym, która bez pomocy mężczyzny kupiła sama mieszkanie. Jestem bardzo dumna, ja magisterkę robiłam drugi raz, bo moja mama, jak zrobiłam pierwszą magisterkę, to zachorowała na nowotwór
- dodała zalewając się łzami.

Bartek po kolei upokarzał uczestników "Hotelu Paradise". Padły mocne słowa

Już na początku imprezy Bartek z "Hotelu Paradise" zaskoczył wszystkich gorzkim komentarzem na temat aparycji swojej programowej partnerki, Weroniki.

Chu***wo. Właśnie brzydko wygląda w nich
- komentował wybór okularów przez Weronikę.

Później było jeszcze gorzej. Po tym, jak Magda opowiedziała o swoim rodzinnym dramacie, uczestnik wybuchł.

Nie otwieraj się k***a na to, co jest w twoim życiu. Co ty, zwariowałaś? (...) Jeżeli przyszłaś tu pieprzyć żale o swojej rodzinie, to mów otwarcie, żeby cała Polska wiedziała. A twoja rodzina się wk***i na ciebie. (...) Mówienie o rzeczach, które są tylko w rodzinie, jawnie, to jest debilizm. Pół Polski cię będzie oglądało.
- grzmiał Bartek z ''Hotelu Paradise'', reagując na słowa Magdy o chorobie jej mamy.

To jednak nie koniec docinek i upokorzeń kierowanych przez Bartka w stronę pozostałych uczestników "Hotelu Paradie".

No dzieciaki. Dzieci. Ich mentalność jest… no gimnazjum. Myślałem, że czymś kobiety mnie zaskoczą, a czuję się, jakbym się w piaskownicy bawił. (...) Dla mnie uczestnicy to są osoby, którymi opiekuję się podczas kolonii. I czuję się bardziej wychowawcą, niż partnerem (...) One są ułomne
- mówił.

Widzowie "Hotelu Paradise" mają dość Bartka

Tuż po emisji show w sieci zawrzało. Internauci wprost żądają od produkcji usunięcie Bartka z "Hotelu Paradise".

Bartek nie jest ani nauczycielem ani opiekunem ani też dobrym partnerem...jest zwykłym prostakiem.
Chłop stracił w moich oczach
- czytamy w komentarzach.

Nie zabrakło też głosów osób popierających jego stanowisko, które uważają, że w programach typu reality show nie powinno się mówić o problemach w rodzinie.

Podzielam zdanie że lepiej nie mówić wszystkiego w takim programie (...) Myślę ze mógł to powiedzieć w inny sposób ale tak czy siak wyszło Madzi na plus, bo nie powiedziała za dużo a mogła się bardziej otworzyć i np oglądając to żałować. Czasami puszczają emocje i w realnym świecie nie na antenie żałujemy że się otworzyliśmy a tu ogląda program pół Polski.
O rodzinie w tv mówi się dobrze albo wcale, milczenie jest złotem.
- komentowali internauci.

A co wy o tym sądzicie?

Zobacz także:

Reklama
Reklama
Reklama