Marcin Hakiel po rozstaniu z Katarzyną Cichopek stworzył związek z Dominiką Serowską. Para wydaje się naprawdę zgranym duetem. W 2024 roku na świat przyszedł ich syn Romeo. Niedawno zakochani przekazali, że już niedługo powitają kolejną pociechę. Zmiany zaszły jednak nie tylko w ich życiu rodzinnym. Tancerz w ostatnim czasie przeszedł niemałą metamorfozę - przefarbował się na blond. Niedługo później odmieniony pochwalił się nowymi kadrami z synkiem, który rośnie w błyskawicznym tempie.
WIDEO…
Marcin Hakiel na nowym zdjęciu z synem. W komentarzach zaroiło się od zachwytów
29 lipca tancerz i jego ukochana pojawili się w "Pytaniu na śniadanie". Ich wywiad rozgrzał media do czerwoności. Na wizji Hakiel nagle wypalił o ślubie z Serowską. Zdradził też termin porodu. Ostatnio sporo emocji wywołał również uroczy kadr, który Marcin Hakiel zamieścił na swoim instagramowym profilu. Na fotografii tancerz niesie małego Romea na barana. Trudno nie zauważyć, że chłopiec bardzo się zmienił i rośnie jak na drożdżach. Zdjęcie szybko zwróciło uwagę fanów, którzy docenili nie tylko rodzinny klimat fotografii, ale również zaangażowanie Marcina Hakiela w rolę ojca.
Rodzinka jak z obrazka! Geny idealne, zero przypadku
Super tata! Świetnie się Was ogląda
Ależ on rośnie! - pisali.
Dominika Serowska nie śpi z Marcinem Hakielem w jednej sypialni. Ostro zareagowała na komentarze internautek
Dominika Serowska cieszy się ogromną popularnością w sieci. Ostatnio celebrytka pojawiła się w programie "Party u Simony", gdzie opowiedziała o kulisach ciąży i relacji z Marcinem Hakielem. Jakiś czas temu Serowska wyznała, że nie śpi ze swoim ukochanym. Jej słowa odbiły się w sieci szerokim echem. W wywiadzie z Simoną Stolicką postanowiła jeszcze raz wyjaśnić, jak mają się sprawy.
Naprawdę do mnie tyle dziewczyn pisze, że one marzą o tym, żeby spać same, albo że śpią same, albo że chciałyby, ale partner coś tam. To nie jest jakaś wielka fanaberia, no po prostu niektórzy się lepiej wysypiają, jak śpią sami i tyle. To nie jest jakaś filozofia życiowa. I tak samo śmialiśmy się, bo jakieś panie mi pisały pod postami, że: "No nie śpią razem, a mają kolejne dziecko". Ja sobie myślę: "No właśnie kochana... Tutaj, muszę ci powiedzieć, że naprawdę jedno drugiemu nie przeszkadza". To zabawne, że ludzie nie odróżniają sek*u od snu. Ja uważam, że to jest potrzebne, żeby właśnie sobie tak odpocząć samemu - mówiła.
Zobacz też:

















