Dominika Serowska i Marcin Hakiel w środowym wydaniu "Pytania na Śniadanie" pojawili się w roli pary, która odlicza tygodnie do powiększenia rodziny. Na wizji potwierdzili, termin porodu swojego drugiego wspólnego dziecka. Zamiast lukrowanej rozmowy o "błogosławionym stanie" zrobiło się jednak znacznie ostrzej, gdy temat zszedł na wybory życiowe Polaków.

WIDEO

player placeholder

Dominika Serowska i Marcin Hakiel zdradzili termin porodu drugiego dziecka

W studiu szybko pojawiły się pytania, które zawsze rozgrzewają takie rozmowy: o płeć dziecka i o to, czy przyszli rodzice zdradzą coś więcej o planach na najbliższe miesiące. Tu Serowska i Hakiel postawili na dyskrecję, prowadzący dociekali, ale para nie ujawniła, czy na świecie pojawi się chłopiec, czy dziewczynka. Zamiast tego, pojawiła się konkretna data. Dominika Serowska i Marcin Hakiel w listopadzie przywitają na świecie swoją drugą wspólną pociechę.

Wątek rodzinny był jednak tylko początkiem. Robert Stockinger skierował uwagę na codzienność, która po porodzie potrafi przetestować nawet najbardziej cierpliwych. Zapytał Hakiela, czy zawsze będzie wstawał w nocy do płaczącego niemowlęcia. W odpowiedzi tancerz podkreślił, że właśnie te nieprzespane poranki i trudniejsze momenty budują sens bycia rodzicem i że on sam tak rozumie ojcostwo.

Zobacz także:

Dla mnie to jest esencja życia - ten nieprzespany ranek, to są te wieczory, kiedy młody trochę ząbkował. O to chodzi w życiu

- wyznał Marcin Hakiel.

Marcin Hakiel nie wytrzymał w "Pytaniu na śniadanie". To sądzi o bezdzietnych osobach

Największe emocje przyniósł jednak fragment, w którym Hakiel przeszedł od opowieści o własnym doświadczeniu do szerszej obserwacji społecznej. Zwrócił uwagę na spadek dzietności i na to, że część osób wybiera życie w pojedynkę, a potrzebę bliskości przenosi na zwierzęta. Wypowiedź była mocna, ale jednocześnie podana z zastrzeżeniem, że nie chce nikogo krytykować.

Ja nie rozumiem ludzi, którzy decydują się na życie singla, czy takiej mody, że zamiast dzieci to psy mają, ale nie krytykuję

- przyznał.

Szybka riposta Serowskiej i wątek pierścionka, który wrócił jak bumerang

Serowska nie zostawiła tej uwagi bez reakcji i od razu przypomniała, że psy także potrzebują miłości

Psy też trzeba kochać

- zripostowała Dominika Serowska.

To krótkie dopowiedzenie zadziałało jak wentyl bezpieczeństwa: zamiast przeciągać spór, para wróciła do wątków bliższych ich codzienności.

Na tym tle wypłynął też temat ślubu i zaręczyn, który Serowska przerzuciła na partnera. Hakiel przyznał, że pracuje na spełnienie jej marzenia o wymarzonym pierścionku zaręczynowym. W rozmowie pojawił się więc miks tego, co w śniadaniówkach działa zawsze: intymne plany, rodzinne detale i jedna wypowiedź, która potrafi przykryć całą resztę. 

Co ciekawe, jeszcze niedawno fani spekulowali, czy Dominika Serowska i Marcin Hakiel są już po ślubie, a wszystko przez jedno zdjęcie, jakie gwiazda "Królowej przetrwania" opublikowała w sieci.

Zobacz także: