Reklama

W wywiadzie opublikowanym na kanale Oliwii Nincevici rozmowa z Julią Wieniawą zeszła na temat, który od dawna krążył w plotkach: Julia Wieniawa romans z Tymoteuszem Puchaczem. Prowadząca, prywatnie narzeczona piłkarza, zdecydowała się nie omijać wątku i zapytała o niego bez niedomówień. Wieniawa od razu ucięła spekulacje, nazywając całą historię „totalnym absurdem” i podkreślając, że nie widzi w niej nic, co miałoby potwierdzać medialne sensacje.

Tak miały narodzić się plotki o ich relacji

Wieniawa wskazała, że zamieszanie miało zacząć się od odpowiedzi Puchacza w wywiadzie na pytanie o „crusha medialnego”, gdy miał wymienić właśnie ją. To wystarczyło, by w sieci ruszyła lawina komentarzy i pojawił się hasztag „Tymek musisz”, który zaczął przewijać się pod jej publikacjami. Wieniawa zaznaczyła, że w tamtym czasie była „w szczęśliwym związku”, a presja i powtarzające się zaczepki w komentarzach były szczególnie niekomfortowe dla jej ówczesnego partnera.

To jest totalny absurd. (...) On chyba w jakimś wywiadzie odpowiedział na pytanie, kto jest jego jakimś crushem medialnym. Powiedział o mnie i jego fani zrobili ten hasztag „Tymek musisz”. Zaczęli to pisać pod każdym postem, a ja byłam wtedy w szczęśliwym związku. Oczywiście do czasu, aczkolwiek byłam wtedy w związku i nie ukrywam, że to było również nieprzyjemne dla mojego ówczesnego partnera
wyjaśniła Wieniawa w podcaście.

Wiadomość na Instagramie i szybkie wyjaśnienie sytuacji

Gdy spekulacje zrobiły się głośne, Puchacz miał odezwać się do Wieniawy na Instagramie, przepraszając za zachowanie fanów i dystansując się od tego, co działo się w komentarzach. Z relacji Wieniawy wynika, że kontakt potoczył się naturalnie: rozmowa przeszła w luźną, koleżeńską wymianę wiadomości. Warto przypomnieć, że w styczniu br. dowiedzieliśmy się, że Tymoteusz Puchacz oświadczył się znanej influencerce.

Wieniawa opowiedziała, że zaprosiła Puchacza na koncert, na który miał wpaść z kolegą, a później pojawiło się także „jakieś after party”. Jednocześnie mocno zaznaczyła skalę tej znajomości: według niej w realu spotkali się „może dwa razy” i to w wyraźnie koleżeńskim tonie. Wieniawa przekazała też prowadzącej jasny komunikat, że nie ma powodów do niepokoju, domykając temat w sposób, który nie zostawia miejsca na dopowiedzenia.

W końcu Tymek napisał do mnie na Instagramie, że „Hej, chciałem cię przeprosić za moich fanów, ale jak coś, to nie moja wina, ja to nakręciłem”. Bardzo miło z jego strony. Od słowa do słowa, gadu gadu. Zaczęliśmy mieć kontakt, zaprosiłam go na koncert, wpadł z kolegą, później jakieś after party. (...) W życiu spotkałam się z nim może dwa razy i tak bardzo kumpelsko, tak że kochana nie musisz się o nic martwić
opowiedziała Wieniawa.

Zobacz także:

Narzeczona Puchacza zapytała Wieniawę, czy miała z nim romans. Wyjaśniła to
Narzeczona Puchacza zapytała Wieniawę, czy miała z nim romans. Wyjaśniła to Instagram @oliwciaks
Narzeczona Puchacza zapytała Wieniawę, czy miała z nim romans. Wyjaśniła to
Narzeczona Puchacza zapytała Wieniawę, czy miała z nim romans. Wyjaśniła to Instagram @oliwciaks
Narzeczona Puchacza zapytała Wieniawę, czy miała z nim romans. Wyjaśniła to
Narzeczona Puchacza zapytała Wieniawę, czy miała z nim romans. Wyjaśniła to Instagram @oliwciaks
Reklama
Reklama
Reklama