W mediach od miesięcy huczy o życiu uczuciowym Michała Wiśniewskiego. W marcu lider zespołu Ich Troje opublikował w sieci oświadczenie, w którym potwierdził krążące plotki o rozpadzie małżeństwa z Polą Wiśniewską. Obecnie muzyk i jego była ukochana są w trakcie rozwodu. Głośno jest także o tym, że Michał Wiśniewski zdecydował się na powrót do Mandaryny. Para spotyka się od czerwca. Mimo medialnego zamieszania i trudnych momentów w życiu prywatnym Pola Wiśniewska nie rezygnuje z aktywności w sieci. Jej najnowszy wpis przykuł uwagę.

WIDEO

player placeholder

Pola Wiśniewska zabrała głos z całego rana. "Wszystko, co tracimy..."

Pola Wiśniewska na bieżąco publikuje treści w mediach społecznościowych. Celebrytka prowadzi swój kanał nadawczy na Instagramie, gdzie dzieli się refleksjami na temat codzienności i relacji z innymi. Niedawno pisaliśmy o tym, że Pola Wiśniewska opublikowała poruszające wyznanie. Odniosła się do trudnych momentów, które często kończą się płaczem.

W środę, 29 lipca w godzinach porannych, była ukochana wokalisty ponownie zabrała głos. Jej słowa zabrzmiały niezwykle wymownie, biorąc pod uwagę ostatnie miesiące i zmiany w życiu.

Zobacz także:

Przypomnienie na dziś. Wszystko, co tracimy, tworzy przestrzeń na to, czego potrzebujemy - czytamy na kanale nadawczym Poli Wiśniewskiej. 

Pola Wiśniewska dosadnie podsumowała zachowanie Michała Wiśniewskiego. Co za słowa

Nie da się ukryć, że po rozstaniu Michał i Pola Wiśniewscy nie mają najlepszych relacji. Ostatnio celebrytka udzieliła wywiadu dla portalu Kozaczek i odniosła się do zachowania (jeszcze) męża. Nawiązała do jego słów na temat alimentów. Warto wspomnieć, że Michał Wiśniewski twierdził publicznie, że Pola miała domagać się od niego świadczenia w wysokości 33 tys. zł. 

Oczywiście oświadczenie Michała nie było przypadkowe. Tam celowo pojawiła się kwota (przyp. red. - wysokości alimentów), która zresztą (...) została zdementowana przez moją pełnomocnik i jest ona nieprawdziwa. Moje nazwiska, wzmianka na temat studiów, to są rzeczy, które zapadają w pamięć i one nie muszą być prawdziwe, żeby się później o nich mówiło. (...) Bardziej cieszą mnie te niepopularne opinie, czyli osób, które nie zgadzają się na romantyzowanie obecnej sytuacji - stwierdziła w wywiadzie.

Zobacz także: