Medale olimpijskie Kacpra Tomasiaka złożone w ofierze podczas mszy. Kulisy ceremonii trafiły do sieci
Tuż przed decydującym konkursem w Predazzo, Kacper Tomasiak, 19-letni skoczek narciarski i największa sensacja igrzysk Mediolan-Cortina, złożył swoje olimpijskie medale na ołtarzu podczas mszy dziękczynnej. Kulisy ceremonii trafiły do sieci.

Kacper Tomasiak to niewątpliwie największe objawienie polskich sportów zimowych tegorocznych igrzysk olimpijskich we Włoszech. Choć ma zaledwie 19 lat już udało mu się pobić rekordy kolegów po fachu. Jako pierwszy polski skoczek w historii podczas igrzysk zdobył aż trzy medale, dwa srebrne i jeden brązowy. Teraz na jaw wyszły kulisy pobytu sportowca w Predazzo. Okazuje się, że podczas mszy dziękczynnej Kacper Tomasiak postanowił założyć w ofierze... swoje olimpijskie medale. A to dopiero początek! Sprawdźcie, co ujawnił ksiądz. Zdjęcia już krążą po sieci.
Kacper Tomasiak złożył w ofierze swoje olimpijskie medale. Zdjęcia
Zimowe igrzyska olimpijskie wciąż trwają, a fani sportu w napięciu śledzą kolejne zmagania naszych rodaków. Co ciekawe, największym bohaterem tegorocznego święta sportu okazał się 19-letni Kacper Tomasiak, który zdobył aż trzy medale. Teraz na jaw wyszły kulisy pobytu niezwykle utalentowanego sportowca we Włoszech. Okazuje się, że zanim zdobył medal z Pawłem Wąskiem w kategorii duetów, Kacper Tomasiak uczestniczył w mszy dziękczynnej, podczas której zaskoczył wszystkich.
W poniedziałek, 16 lutego, tuż przed decydującym konkursem skoków w Predazzo, Kacper Tomasiak wziął udział w mszy świętej dziękczynnej, podczas której złożył swoje medale olimpijskie na ołtarzu. Zdjęcia z tej ceremonii opublikował w mediach społecznościowych ks. Edward Pleń, kapelan polskich sportowców. Uroczystość odbyła się w kościółku na terenie wioski olimpijskiej w Predazzo. Na ołtarzu, obok kielicha i pateny, znalazły się dwa medale, a trzeci Kacper zdobył jeszcze tego samego wieczoru.
To Kacper Tomasiak zrobił tuż przed zdobyciem trzeciego medalu olimpijskiego
Kacper Tomasiak, debiutujący na igrzyskach olimpijskich we Włoszech, od początku nie ukrywał swojej głębokiej religijności. Od lat był ministrantem w Diecezji Bielsko-Żywieckiej, pełnił rolę lektora w swojej parafii. Zanim 19-letni skoczek zdobył trzeci olimpijski medal, nie tylko postanowił założyć na ołtarzu w ofierze swoje medale, ale podczas mszy dziękczynnej w Predazzo czytał Słowo Boże.
Ksiądz Edward Pleń podkreślił, że sportowiec sam zgłosił się, by podziękować Bogu za dwa zdobyte medale, a zaraz po tej uroczystości sięgnął po trzeci olimpijski krążek. "Bogu dziękuję. Msza święta dziękczynna" - taki wpis pojawił się na Facebooku kapelana wraz z poruszającymi zdjęciami z kościoła. Uczestnictwo w mszy nie było narzucone, ale jak podkreśla ksiądz Pleń, sportowcy sami się o nie dopominali.
Trzy medale olimpijskie i finansowa fortuna, tyle Kacperek Tomasiak zarobił na igrzyskach
Kacper Tomasiak podczas igrzysk olimpijskich Mediolan-Cortina zdobył aż trzy medale, w tym srebro w rywalizacji duetów z Pawłem Wąskiem. To oznacza, że Kacper Tomasiak zarobił na igrzyskach fortunę. Za swoje wyczyny otrzyma od Polskiego Komitetu Olimpijskiego aż 900 000 zł w gotówce oraz 550 000 zł w tokenach. Dodatkowo do nagród materialnych dochodzą premie od Ministerstwa Sportu. Za srebrny medal w duetach Tomasiak i Wąsek dostaną po 200 000 zł w gotówce i 200 000 zł w tokenach na osobę, plus nagrodę 78 241,68 zł od ministerstwa. Brązowy medal to kolejne 450 000 zł (300 000 zł gotówką i 150 000 zł w tokenach) oraz 61 516,80 zł z ministerstwa. Srebro zdobyte kilka dni wcześniej wyceniono na 400 000 zł w gotówce, 200 000 zł w tokenach oraz kolejną nagrodę ministerialną 78 241,68 zł. Łącznie daje to oszałamiające sumy, a ponadto 19-latek zapewnił sobie 24-miesięczne stypendium – maksymalnie ponad 15 400 zł miesięcznie (czyli w sumie ok. 370 000 zł w całym okresie).
Zobacz także:
- Paweł Wąsek nie jest katolikiem. Medalista olimpijski należy do wspólnoty liczącej tylko 70 tys. osób w Polsce
- Padło pytanie o Tomasiaka, Małysz nie mógł dłużej powstrzymywać łez. Ta reakcja mówi wszystko