Reklama

Zakopane, Wielka Krokiew - miejsce, które przez lata było sceną największych sukcesów Kamila Stocha, stało się tłem jego dramatycznego pożegnania ze skokami narciarskimi. W serii próbnej przed ostatnim startem trzykrotny mistrz olimpijski oddał skok na zaledwie 116,5 metra, co dało mu dopiero 39. miejsce. Dla 38-letniego skoczka, który kończy karierę, była to wyjątkowo bolesna chwila. Kibice zgromadzeni pod Wielką Krokwią byli wstrząśnięci i pełni obaw o dalszy przebieg zawodów. To miała być piękna klamra spinająca karierę jednej z największych legend polskich skoków. Tymczasem wyniki próbnej serii nie pozostawiły złudzeń - forma Stocha odbiegała od oczekiwań, co wzbudziło poruszenie wśród kibiców i komentatorów.

Kubacki i Tomasiak dali kibicom powody do radości

Na tle słabego wyniku Stocha wyróżnili się dwaj inni reprezentanci Polski - Dawid Kubacki i Kacper Tomasiak. Kubacki oddał skok na 134 metry, co dało mu 5. miejsce w serii próbnej. Jeszcze lepiej spisał się Tomasiak, uzyskując 133 metry i plasując się na 4. pozycji. Obaj zawodnicy pokazali wysoką dyspozycję, podnosząc morale kibiców po skoku Stocha.

Wyniki pozostałych Polaków były mniej satysfakcjonujące. Paweł Wąsek skoczył 121,5 metra (36. miejsce), a Maciej Kot - 120,5 metra (37. miejsce). Próbna seria została zdominowana przez Domenę Prevca, który poszybował na odległość 133,5 metra i zajął pierwsze miejsce.

Konkurs duetów i podium Polaków w Zakopanem

Pomimo trudnych emocji związanych z próbą Stocha, sobotni konkurs duetów przyniósł nieco radości polskim kibicom. Kacper Tomasiak i Dawid Kubacki zajęli 3. miejsce, co było pierwszym podium reprezentacji Polski w tym sezonie. Na najwyższym stopniu podium stanęli Austriacy - Jan Hoerl i Stephan Embacher. Drugie miejsce przypadło Słoweńcom - Timiemu Zajcowi i Anze Laniskowi.

Podium Polaków w rywalizacji duetów stanowiło miłą niespodziankę i dało nadzieję na lepsze występy w nadchodzących konkursach. Wynik ten potwierdza dobrą formę Tomasiaka i Kubackiego, którzy byli także najlepsi z Polaków w serii próbnej.

Kibice z całej Polski zjechali się na pożegnanie legendy

Zakopane w styczniu 2026 roku tętniło emocjami. Fani z całej Polski przyjechali pod Wielką Krokiew, by pożegnać Kamila Stocha - trzykrotnego mistrza olimpijskiego, trzykrotnego zwycięzcę Turnieju Czterech Skoczni oraz dwukrotnego zdobywcę Kryształowej Kuli. To ostatni konkurs Pucharu Świata, w którym wystąpi na skoczni w Zakopanem. Stoch triumfował na Wielkiej Krokwi pięciokrotnie – po raz pierwszy w sezonie 2010/11, co było zarazem jego premierowym zwycięstwem w Pucharze Świata. Wygrywał także w 2012, 2015, 2017 i 2020 roku. Tylko Gregor Schlierenzauer może pochwalić się równie imponującym dorobkiem pod Tatrami.

Pożegnanie z legendą miało być świętem, jednak słaby wynik w serii próbnej wzbudził smutek i lęk wśród kibiców. Konkurs indywidualny zaplanowany na niedzielę o godzinie 16.00 będzie dla Stocha symbolicznym zamknięciem pewnej epoki w historii polskich skoków.

Zobacz także:

Reklama
Reklama
Reklama