Reklama

Ilona Felicjańska zabrała głos w sprawie napięć, które narosły między uczestniczkami "Królowej przetrwania". W podcaście "Bez Maski", w rozmowie z Małgorzatą Rozenek-Majdan, wróciła do budzącej wiele kontrowersji sytuacji z Natalią "Natalisą" Sadowską, która sprawiła, że w sieci zawrzało. Była modelka nie zamierza dłużej milczeć.

Ilona Felicjańska gorzko o napięciach w "Królowej przetrwania"

W "Królowej przetrwania" sytuacja robi się coraz bardziej napięta, a młodsze uczestniczki grupy "Bombowych Bab" powoli zaczynają wprost mówić o swojej frustracji. Po tym, jak niedawno Ilona Felicjańska w "Królowej przetrwania" musztrowała koleżanki, Natalia "Natalisa" Sadowska i Nicol Pniewska nie wytrzymały. Influencerki zaczęły otwarcie skarżyć się swoim rywalkom na zachowanie pani kapitan swojego zespołu, a nawet snuć plany zdetronizowania jej.

Konflikt pomiędzy Natalisą i Iloną Felicjańską zaczął jednak narastać dużo wcześniej. Po tym, jak w jednym z odcinków dziewczyna chciała opowiedzieć o dramacie sprzed lat, była modelka szybko ją uciszyła, tłumacząc fakt tym, że takie wieści "wpłyną negatywnie na jej samopoczucie". To sprawiło, że w sieci zawrzało, a napięcia pomiędzy paniami rosły z dnia na dzień.

W najnowszy podcaście "Bez Maski", prowadzącym przez gospodynię "Królowej przetrwania", Małgorzatę Rozenek-Majdan, Ilona Felicjańska odniosła się do napięć pomiędzy nią, a Natalisą. Nawiązała także do swojej walki o trzeźwość i przemianie, jaką przeszła.

Ilona Felicjańska wprost o konflikcie z Natalisą w "Królowej przetrwania"

Jak przyznała w rozmowie z Małgorzatą Rozenek-Majdan Ilona Felicjańska, jej siła "Królowej przetrwania" tkwi w tym, że w dżungli trudno udawać, a emocje potrafią wybuchać nagle i bez ostrzeżenia. Jednocześnie podkreśliła, że dla niej ta intensywność miała cenę. Po rocznej terapii nie chciała brać na siebie kolejnych bardzo trudnych historii, bo czuła, że przekracza własną wytrzymałość. Dlatego też zareagowała w taki, a nie inny sposób na historię z przeszłości Natalisy.

Był taki czas, że było poruszane bardzo dużo trudnych momentów naszego życia, bo dżungla sprzyja szczerości. Był taki czas, że wyrzucałyśmy wszystko z siebie. Ja byłam przeciążona tym wszystkim. Nie zapominajmy, że byłam po rocznej terapii. Ja tych historii nasłuchałam się bardzo dużo.
- przyznała Ilona Felicjańska w podcaście ''Bez Maski''.

Jak podkreśliła kiedy organizm i głowa mówią "stop", konsekwencje mogą być poważniejsze niż jedna niezręczna wymiana zdań, jak ta, która miała miejsce, gdy Natalia "Natalisa" Sadowska z "Królowej przetrwania" opowiedziała o swoim dramacie sprzed lat.

Ilona Felicjańska tłumaczy się ze swojego zachowania w "Królowej przetrwania"

Najmocniejszy punkt jej wyjaśnień dotyczy rozmowy z Natalią "Natalisą" Sadowską. Felicjańska przyznaje, że kiedy pojawił się temat samookaleczania, nie była gotowa, by wchodzić w tak obciążające szczegóły. Zamiast udawać, że daje radę, miała powiedzieć wprost, że nie chce kontynuować tego wątku.

Ja miałam silną potrzebę dbania o siebie, bo jestem osobą trzeźwą i wyzwoloną z nałogu, ale moja choroba jednak jest we mnie. W każdej chwili mechanizmy tej choroby mogą się odezwać, dlatego muszę dbać o siebie. Muszę też dbać o swój stan psychiczny i spokój. W pewnym momencie byłam przeciążona tymi historiami.
- przyznała Ilona Felicjańska w rozmowie z Małgorzatą Rozenek-Majdan w podcaście ''Bez Maski''.

Według jej relacji to właśnie wtedy atmosfera zaczęła się zagęszczać, a od tej sytuacji miał się rozpocząć konflikt między nimi. Felicjańska przedstawia to jako zderzenie dwóch wrażliwości i dwóch oczekiwań: z jednej strony potrzeby opowiedzenia swojej historii, z drugiej prawa do odmowy i do ochrony własnego dobrostanu.

Od tego zaczął się nasz konflikt, ale że ja zostałam jak żołnierz, wyszkolona. Dbaj o siebie najpierw, bo jeżeli nie zadbasz o siebie, umrzesz. I każda osoba uzależniona powinna to usłyszeć. Dbaj o siebie najpierw, bo twoja choroba jest śmiertelna. Jeżeli nie zadbasz o siebie, to umrzesz. W tym programie tak postąpiłam i to zostało źle odebrane.
- tłumaczyła.

W podcaście Ilona Felicjańska mocno akcentuje, że dbałość o stan psychiczny i spokój nie jest u niej hasłem na potrzeby programu. Mówi o swoim życiu w trzeźwości i o tym, że obawia się nawrotu choroby alkoholowej, dlatego pilnuje sygnałów ostrzegawczych. W takim ujęciu odmowa wejścia w trudny temat nie jest brakiem empatii, tylko mechanizmem ochronnym.

Ja nie byłam na to gotowa. I oczywiście oberwałam ja, bo ze swoją odwagą powiedziałam wprost, że nie jestem gotowa na tę rozmowę. Ale też wcześniej widziałam, że żadna z dziewczyn też nie chciała za bardzo podejmować tego, bo to było trudne.
- dodała.

Zobacz także:

Ilona Felicjańska gorzko o napięciach w "Królowej przetrwania"
Ilona Felicjańska gorzko o napięciach w "Królowej przetrwania", Fot Artur Zawadzki/REPORTER
Reklama
Reklama
Reklama