Skolim postanowił otwarcie opowiedzieć o tym, co go boli go jako piosenkarza tworzącego w Polsce. W rozmowie z Wirtualną Polską, przeprowadzonej przez Filipa Borowiaka, artysta wprost przyznał, że największe stacje radiowe konsekwentnie omijają jego utwory, mimo że w internecie generuje rekordowe liczby. Największe niezrozumienie ma względem pracowników stacji.
WIDEO…
Skolim komentuje brak jego utworów w radiach
Skolim nie ukrywał frustracji podczas wywiadu dla WP. Jego zdaniem obecność w eterze zupełnie nie idzie w parze z realną popularnością, którą osiąga w sieci. To właśnie ten rozdźwięk najbardziej go zastanawia. Artysta zwrócił uwagę na paradoks kulis. Zdarza się, że osoby pracujące w rozgłośniach prywatnie słuchają jego piosenek i udostępniają je w mediach społecznościowych, ale oficjalnie nie mogą pozwolić sobie na ich emisję. Dla Skolima to dowód na istnienie nieformalnych barier, które nie mają związku z jakością samych nagrań.
Przerażające jest to, że ci pracownicy są fanami. Słuchają, wrzucają rolki, co jest bardzo miłe. Natomiast przede wszystkim, oprócz tego, że oglądalność jest i są kliknięcia, no to ja robię muzykę, która (...) generuje rekordowe liczby. (...) Czy to mnie denerwuje? Może trochę.
Muzyk porównał swoją sytuację do sportowej rywalizacji, w której nie wszyscy startują z tej samej linii. Jak tłumaczył, są twórcy, którzy przy dużo mniejszych zasięgach trafiają do rotacji radiowych, podczas gdy on musi osiągać wielokrotnie lepsze wyniki pod względem internetowych statystyk, by w ogóle zostać wziętym pod uwagę.
To jest tak troszkę jak ze sportem. Są twórcy, tak jak na przykład wyobraźmy sobie, że na Igrzyska Olimpijskie jedziesz, jak skoczysz cztery metry (...), to każdy inny jak skoczy cztery metry, to już jest. Ja muszę skoczyć 5,20. Ode mnie się więcej wymaga
- tłumaczył piosenkarz.
Jednocześnie Skolim zadeklarował, że nie zamierza dopasowywać swojej twórczości do gustu jednego redaktora czy formatu. Setki koncertów rocznie i powracający fani są dla niego najlepszym potwierdzeniem sensu obranej drogi. Brak wsparcia radiowego rekompensuje mu bezpośredni kontakt z publicznością, która zna teksty i reaguje na muzykę bez podpowiedzi z eteru.
Skolim od hitu "Wyglądasz idealnie" do własnych biznesów
Konrad Skolimowski zaczynał w show-biznesie jako aktor i występował w serialu "Barwy szczęścia", a z czasem coraz mocniej skupiał się na muzyce. Przełomem okazał się singiel "Wyglądasz idealnie" z 2022 roku, który otworzył mu drogę do wielkiej popularności koncertowej. Utwór uzyskał w Polsce status potrójnie diamentowy i przekroczył próg 750 tysięcy sprzedanych kopii.
Później przyszły kolejne przeboje, m.in. "Temperatura", "Nie dzwoń do mnie mała" czy "Moja dama", które ugruntowały jego pozycję jednego z najpopularniejszych wykonawców latino w kraju. Wyniki w sieci robią wrażenie - "Wyglądasz idealnie" notowało na YouTube liczby liczone w setkach milionów wyświetleń.
Poza koncertami jego źródłem dochodu są przede wszystkim biznesy związane z marką osobistą - od sklepu z gadżetami po przysmaki sygnowane jego imieniem w popularnych sieciach dyskontowych. Co więcej, rozwija się też w branży noclegowej. Ostatnio Skolim pochwalił się też willą w Międzyzdrojach.
Zobacz także:
- Skolim nagle przerwał koncert. Wszystko przez fana w pierwszym rzędzie
- Skolim został uhonorowany. Nie do wiary, co wydarzyło się w weekend


















