atoms.adSlot.adLabel

Życie Anity Szydłowskiej i Adriana Szymaniaka znanych ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" w ostatnim czasie jest niczym emocjonalny rollercoaster. Najpierw druzgocąca diagnoza glejaka IV stopnia, potem wymarzony ślub kościelny i ponowna wznowa nowotworu. Teraz Anita podzieliła się kolejnymi szczegółami z prywatnego życia. Na ten moment para czekała od dawna.

Wznowa glejaka i nowa terapia, tak wygląda codzienność Anity i Adriana ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia"

Życie Adriana i Anity ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" w połowie lipca 2025 roku diametralnie się zmieniło. Po licznych zawrotach głowy uczestnik matrymonialnego hitu TVN zgłosił się do szpitala na rutynową kontrolę, po której usłyszał druzgocącą diagnozę, to glejak IV stopnia, czyli najbardziej agresywny nowotworem mózgu. Po dwóch operacjach usunięcia guza mózgu, Adrian Szymaniak przeszedł przez radio i chemioterapię. Gdy wraz z ukochaną w grudniu ponownie stanął na ślubnym kobiercu, wszystko wskazywało na to, że jego stan znacznie się poprawił. Niestety, kolejne dramatyczne wieści napłynęły niedługo po ceremonii. U Adriana ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" stwierdzono wznowę guza zaledwie miesiąc po drugim ślubie z Anitą.

Dzięki dobroci darczyńców para jednak nie traci nadziei. Niedawno małżonkom udało się zakupić specjalistyczne urządzenie medyczne, niezbędnego do terapii TT Fields Optune, które ma zapobiec rozwijaniu się komórek nowotworowych, którego koszt wyniósł wyniósł 240 tys. złotych. By tego było mało, terapia nie jest w Polce refundowana i wynosi aż 120 tys. miesięcznie, co również udaje się pokryć z funduszu zebranego dzięki zbiórce.

Anita i Adrian ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" mają powody do świętowania

Zaledwie kilka dni temu Anita i Adrian ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" przekazali radosne wieści ogłaszając, że już rozpoczął terapię TT Fields, która ma zapobiec dzieleniu się komórek nowotworowych, co ma spowolnić lub całkowicie zatrzymać rozwój guza. By terapia była skuteczna, mężczyzna musi być podłączony do aparatury przez co najmniej 75 proc. czasu w ciągu doby. To jednak nie koniec radosnych wieści.

Pomimo rodzinnego dramatu związanego z chorobą Adriana, para robi wszystko, by zapewnić swoim pociechom szczęśliwe dzieciństwo. W poniedziałkowy wieczór, 2 lutego, Anita ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" zaskoczyła fanów kolejną radosną nowiną, tym razem związaną ze swoim synem.

Z pozytywnych rzeczy, pasja naszego 6-latka się rozwija i zdał na nowy pas, przez co jest bardzo dumny, a my z niego również. Pamiętam szok, kiedy wybrał właśnie judo jako zajęcia dodatkowe, ale okazało się to strzałem w 10! Sport to coś pięknego i to, jak kształtuje charakter od małego
- napisała na InstaStories Anita ze ''Ślubu od pierwszego wejrzenia''.

Co się dzieje z Adrianem ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia"?

Adrian Szymaniak z programu "Ślub od pierwszego wejrzenia" poinformował niedawno o wznowie guza mózgu i rozpoczęciu nowej terapii. Dzięki dobroci darczyńców, którzy wspomogli jego internetową zbiórkę na zakup sprzętu do terapii TT Fields Optune, mężczyzna nie tylko zakupił nowy sprzęt, ale właśnie rozpoczął kolejny etap walki z glejakiem IV stopnia.

Niedawno Adrian "Ślub od pierwszego wejrzenia" pokazał faktury za leczenie, by ukrócić wszelkie spekulacje zarówno na temat kwot terapii, jak i plotek, jakoby wykorzystał pieniądze ze zbiórki na inne cele niż walkę o swoje zdrowie i życie. Także sama Anita zabrała głos w sprawie dementując doniesienia, jakoby jej mąż niewłaściwie wykorzystał zbiórkę, a także nie reagował na leczenie.

Wszystko jest w porządku. Prawnicy już zajmują się tą sprawą pomówień
- napisała niedawno na Instagramie Anita ze ''Ślubu od pierwszego wejrzenia''.

Zobacz także:

Anita i Adrian ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" mają powody do świętowania
Anita i Adrian ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" mają powody do świętowania, Fot. Instagram/anitaczylija
atoms.adSlot.adLabel
atoms.adSlot.adLabel
atoms.adSlot.adLabel