Reklama

Sylwia Przybysz w rozmowie z naszą redaktorką opowiedziała o codziennym życiu u boku trzech córek. Influencerka uchyliła rąbka tajemnicy na temat charakterów dziewczynek i tego, czy w ich zachowaniu zaczynają pojawiać się pierwsze oznaki dziecięcego buntu. Jak się okazuje, ich dom pełen jest energii i kreatywności, a pomysły córek na wspólną zabawę potrafią zaskoczyć nawet samych rodziców.

Sylwia Przybysz zabrała głos ws. córek

Sylwia Przybysz i Jan Dąbrowski tworzą jedną z najbardziej rozpoznawalnych rodzin w polskim internecie. Para wychowuje trzy córki - Polę, Nelę i Jaśminę - a kulisy codziennego życia regularnie pokazuje w mediach społecznościowych, dzieląc się zarówno radosnymi momentami, jak i wyzwaniami związanymi z rodzicielstwem.

Ostatnio w ich domu zrobiło się głośno za sprawą nietypowej sytuacji - jedna z córek Przybysz i Dąbrowskiego postanowiła samodzielnie obciąć sobie włosy, co wywołało duże emocje u mamy i szeroką dyskusję wśród internautów. Jak relacjonowała influencerka, była to dla niej spora niespodzianka, jednak sytuację szybko udało się opanować dzięki wizycie u fryzjera, a cała historia stała się kolejnym przykładem pełnej energii i nieprzewidywalności codzienności w ich domu.

Koniec końców bardzo ładnie to wyszło, aż jestem w szoku. Uważam, że ta młodsza naprawdę ma talent bo sama sobie te włosy ścięła. (...) To ścięcie o połowę to był taki szok lekki dla mnie. I gdyby przyszła i powiedziała: mamusiu, chciałabym ściąć włosy to pierwsza bym ją zawiozła do fryzjera. (...) Ostatecznie dużo śmiechu było przy tym.
- przyznała w rozmowie z Party.pl Sylwia Przybysz.

Czy dziewczynki przechodzą już dziecięcy bunt? To i wiele więcej zdradziła przed naszą kamerą Sylwia Przybysz. Zapraszamy do zapoznania się z całością rozmowy w materiale wideo.

Zobacz także:

Reklama
Reklama
Reklama