Marta i Damian byli jedną z par, które wzbudziły spore zainteresowanie widzów pierwszej polskiej edycji programu "Love Is Blind". Ich historia rozpoczęła się w charakterystyczny dla tego formatu sposób, od rozmów bez możliwości zobaczenia drugiej osoby. Z czasem między nimi pojawiła się bliskość i uczucie, które doprowadziło do zaręczyn oraz dalszego udziału w eksperymencie. Po zakończeniu programu para próbowała budować swoją relację już poza kamerami. Ich losy śledzili fani, którzy byli ciekawi, czy uczucie poznane w wyjątkowych warunkach programu przetrwa w codziennym życiu. Ostatecznie Marta i Damian rozstali się, a temat ich relacji ponownie stał się głośny, gdy Marta opublikowała nagranie.

WIDEO

player placeholder

Marta z "Love is Blind: Polska" porównała się do znanej postaci z filmu. Wymownie

Ostatnio Damian z "Love is Blind" zdradził kulisy rozstania. Teraz Marta postanowiła podzielić się z obserwatorami wymownym nagraniem. Wideo nawiązywało do kultowej sceny z filmu o Bridget Jones, w której główna bohaterka śpiewa utwór "All By Myself", przeżywając swoje miłosne rozterki. Fani dobrze znają tę postać jako kobietę, która wielokrotnie zmagała się z uczuciowymi zawirowaniami, rozczarowaniami i poszukiwaniem szczęścia w miłości. Marta w opisie nagrania przyznała, że czasami czuje się właśnie jak Bridget Jones.

Czasami czuję się jak Bridget Jones. Dosłownie. Kto jest fanem jej życiowych perypetii? Ja kocham. P.S. Nawet grzmoty w oknie dodały dramaturgii - napisała Marta na swoim instagramowym profilu.

Marta z "Love is Blind: Polska" zasypana komentarzami

Pod nagraniem Marty szybko pojawiło się wiele komentarzy. Internauci nie kryli rozbawienia jej nawiązaniem do kultowej sceny z filmu, a część osób z uśmiechem komentowała jej dystans do całej sytuacji. Wśród reakcji nie zabrakło także słów wsparcia. Wiele osób życzyło Marcie, aby po tych trudnych doświadczeniach odnalazła szczęście i miłość, na którą czeka.

Zobacz także:

Życzę ci abyś znalazła swojego Marka - napisała internautka, nawiązując do fabuły filmu.

Dziękuję - odparła Marta.

Koniec końców ona chyba miała swój happy end? - wspomniała internautka.

Dokładnie tak! I na to liczę u siebie - czytamy w odpowiedzi Marty.

Zobacz także: