24. Konkurs Piosenki Eurowizji Junior rozstrzygnięto w sobotę 24 października na Malcie, a tuż po ogłoszeniu końcowych wyników w polskiej sieci zawrzało. Wiktor Sas z utworem „Gravity” zajął szóste miejsce, zdobywając w sumie 144 punkty, i choć fani gratulowali mu występu, wielu z nich nie kryło rozczarowania ostatecznym rozstawieniem tabeli.
WIDEO…
Wiktor Sas zajął szóste miejsce na Eurowizji Junior
Po głosowaniu jurorów polski reprezentant miał na koncie 83 punkty i plasował się na szóstej pozycji. Po doliczeniu głosów internautów Sas zebrał łącznie 144 punkty (83 od jury oraz 61 od publiczności) i utrzymał szóste miejsce w końcowej klasyfikacji. Od piątego miejsca dzielił go zaledwie jeden punkt, bo wyprzedził go reprezentant Gruzji z wynikiem 145 punktów.
Konkurs wygrała Naré z Armenii z piosenką „Boo!”, która zgromadziła 202 punkty, w tym 103 od jury i 99 w głosowaniu internetowym. Na podium znaleźli się jeszcze Hiszpania (184 punkty) oraz Francja (165 punktów). To już trzecie zwycięstwo Armenii w historii konkursu, po triumfach w 2010 i 2021 roku.
Internauci kwestionują wyniki i bronią Wiktora Sasa
Zaraz po finale w komentarzach pod relacjami pojawiła się fala głosów broniących polskiego reprezentanta. Choć część widzów pogratulowała zwyciężczyni, wielu uznało, że „Gravity” zasługiwało na więcej niż szóstą lokatę.
„Gratuluję im, ale uważam, że Polska była lepsza, dla nas i tak Wiktor wygrał”, „Polska zasługiwała bardziej, ale nas znowu okradli”, pisali internauci. Nie brakowało też komentarzy o powtarzalności wyników: „Klasyczek. I tak w kółko. Albo Armenia, albo Francja. Już nawet się nie zdziwiłem”. Jeden z widzów dodał z przekąsem: „Jak widać wystarczył bujany różowy jednorożec na scenie i już wygrała. Gratulacje Wiktor za 6. miejsce!”.
Sam Wiktor Sas podszedł do rezultatu spokojnie. W pierwszym komentarzu po konkursie przyznał, że jest zadowolony z szóstego miejsca, a on i jego tancerze zrobili wszystko, co w ich mocy. Zamiast podważać wynik, podziękował widzom za oddane głosy.
Jak powstał występ Wiktora Sasa
Całe widowisko polskiego reprezentanta powstało we współpracy choreografa Tomka Prządki z reżyserem Tomaszem Motylem. Jak podkreślił Prządka, kluczowe było zaangażowanie samego Wiktora od początku przygotowań. „Na wielu etapach konsultowaliśmy wszystko z Wiktorem, dlatego jest to nasze wspólne dzieło”, zaznaczył.
Zobacz także: