Imponujące!
WIDEO…
Jessica z "Rolnik szuka żony" doczekała się swojej pierwszej OKŁADKI! Udzieliła też wywiadu! Co w nim zdradziła?

Imponujące!
WIDEO…

Jessica to uczestniczka 5. edycji programu "Rolnik szuka żony". Pochodząca z Leszna dziewczyna niemal natychmiast skradła serca widzów. Fani pokochali ją za szczerość oraz oryginalny styl. Jessica kocha bowiem mocny makijaż, długie paznokcie i modne ciuszki. Krzysiek, o którego serce walczy, początkowo miał co do niej pewne obiekcje. Chłopak bał się, że Jessica nie poradzi sobie na wsi. Mimo wszystko zaprosił ją do swojego gospodarstwa.
Jessica z dnia na dzień staje się coraz większą gwiazdą. Co więcej, doczekała się już nawet swojej pierwszej okładki! Jaka gazeta postanowiła ją tak wyróżnić? Zobaczcie naszą galerię i przekonajcie się sami!

Mat. prasowe
Jessica Miemiec (bo tak nazywa się dziewczyna), pojawiła się na okładce lokalnej gazety pt. "Panorama Leszczyńska". W środku ukazał się także tekst o gwieździe programu "Rolnik szuka żony". Dowiadujemy się z niego między innymi o tym, że Jessica kocha zwierzęta i mieszka z dwoma psami oraz kotem. Dziewczyna dorabia sobie robiąc paznokcie oraz wykonując zabiegi kosmetyczne.
Jessica zdradziła również, jak radziła sobie na wsi. Czy gospodarstwo to miejsce, gdzie czuje się dobrze? A może miała dosyć wiejskiego życia? Zobaczcie kolejny slajd!

Mat. prasowe
Choć Jessica na pierwszy rzut oka w ogóle nie pasuje do pracy na gospodarstwie, całkiem nieźle sobie radzi. Jak dziewczyna wspomina pobyt w gospodarstwie Krzyśka?
- (...) nie podobało mi się wczesne wstawanie i pyły unoszące się w powietrzu i w oborze, przez które miałam czerwone oczy. Mogłabym tam zamieszkać, ale musiałabym wprowadzić zmiany - stwierdziła Jessica.
Zobacz także: Taniec na rurze i różowe kajdanki oburzyły fanów "Rolnik szuka żony"? Takich słów się nie spodziewaliśmy!

Mat. prasowe
Jak myślicie, czy Krzysiek ostatecznie zdecyduje się wybrać Jessikę? Chłopak twierdzi, że jego faworytką jest Kasia, ale serce potrafi spłatać figle...
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.