Anita Sokołowska ma za sobą niezwykle udaną przygodę z "Tańcem z Gwiazdami". Widzowie z zapartym tchem śledzili jej kolejne występy u boku Jacka Jeschke. Aktorka z każdym odcinkiem udowadniała, że na parkiecie czuje się coraz pewniej. Ich wspólna droga zakończyła się zwycięstwem i zdobyciem Kryształowej Kuli. Sokołowska chętnie wraca wspomnieniami do tamtego okresu. Ostatnio pojawiła się w podcaście Świata Gwiazd. W rozmowie z Mateuszem Szymkowiakiem opowiadała m.in. o kulisach udziału w programie. W pewnym momencie zaskoczyła wyznaniem na temat swojego tanecznego partnera.  

WIDEO

player placeholder

Anita Sokołowska zwróciła się do Jacka Jeschke. Chodzi o jej Kryształową Kulę 

Sokołowska nie ukrywała, że udział w "Tańcu z Gwiazdami" był swego rodzaju wyjściem ze strefy komfortu. Aktorka zdradziła, że w trakcie trwania programu przekroczyła mnóstwo swoich granic i odkryła siebie na nowo. W pewnym momencie prowadzący wywiad zapytał ją o Kryształową Kulę. 

Gdzie ta Kryształowa Kula z "Tańca z Gwiazdami"? Gdzieś stoi w domu czy nie? - próbował się dowiedzieć. 

Okazuje się, że trofeum jakiś czas temu zabrał Jacek Jeschke i jeszcze go nie oddał. 

Zobacz także:

Aktualnie jej nie ma, bo po prostu Jeschke kręcił jakąś rolkę i mówi: "Anita, Anita, daj mnie tę kulę". Ja mówię: "Dobra, dam ci tę kulę". Przyjechał, wziął pół roku temu i jej nie oddał. Jeschke, oddawaj kule! - żartowała, dodając, że gdy była w jej domu, stała w bardzo dobrym dla siebie miejscu. 

Tak Jacek Jeschke mówił swego czasu o Anicie Sokołowskiej. Poruszające słowa 

Tancerz i aktorka tworzyli naprawdę zgrany duet. Świetna energia przełożyła się na głosy od widzów. Jeschke i Sokołowska spędzili mnóstwo godzin na treningach i na parkiecie. Nic więc dziwnego, że naprawdę się ze sobą zżyli. Po wygraniu Kryształowej Kuli tancerz opublikował emocjonalny wpis, w którym podziękował Sokołowskiej za wspólną przygodę i cenne lekcje. 

Emocje powoli opadają, więc pora coś skleić. Anitko moja droga to był fantastyczny czas, który sporo mnie nauczył. Mimo tego, że łatwo nie było, to było za***Iście. Ile ja się od Ciebie nauczyłem, to tylko ja wiem. Odwaga i ryzyko to Twoje drugie imię. Dziękuję Ci za to - pisał wówczas. 

Zobacz też