Kobieta ubrana w stylu lat 20 stych.
©vitaliismulskyi/Fotolia.com

Lata 20. w kobiecej modzie, czyli kult chłopięcej sylwetki, „mała czarna”, Coco Chanel i smokey eye

Kobieta ubrana w stylu lat 20 stych.
©vitaliismulskyi/Fotolia.com

Lata 20. to czas emancypacji kobiet, która odcisnęła silne piętno również w modzie. Sposób ubierania stał się idealnym medium do ekspozycji kobiecej siły i odwagi. Stroje były luźne, wygodne i przede wszystkim funkcjonalne. Popularne wcześniej, uwydatniające kobiecie kształty trendy, zastąpiła moda na płaską sylwetkę w kształcie litery H. Wśród fryzur królowały fale, boby i krótkie, zdecydowane cięcia. Kobiety chętnie nosiły małe kapelusze, buty na płaskim obcasie i długie sznury pereł.

 

W latach 20. popularność zdobyła Gabrielle „Coco” Chanel, która sprawiła, że rynek modowy przeżywał wówczas prawdziwy rozkwit. W tym czasie stworzyła „małą czarną” – sukienkę, która do dziś jest uniwersalnym, kobiecym strojem – oraz obecnie kultowe perfumy Chanel No 5.

Lata 20. Moda na chłopięcą sylwetkę i obniżoną talię

Po I Wojnie Światowej, ze względów ekonomicznych i społecznych, kobiety zaczęły pracować, co miało bezpośredni wpływ na silny, szczególnie w latach 20., ruch emancypacyjny. Doprowadził on do przyznania kobietom praw wyborczych. Tego rodzaju przemiany miały swoje odzwierciedlenie w modzie. Ludzie potrzebowali rozrywki i swobody, a kobiety odważniej wyrażały swoje opinie. Wtedy narodził się również jazz. Popularna w latach 20. sylwetka chłopczycy powodowała, że niektóre panie bandażowały sobie biust, by uzyskać efekt płaskiej klatki piersiowej. Inne natomiast głodziły się, by mieć modne, czyli bardzo szczupłe ciało. Ten kanon piękna wylansowała Coco Chanel. Ona sprawiła też, że kobiety chętnie nosiły spodnie z wysokim stanem, proste sukienki przed kolano i małe torebki. W latach 20. powstały również pierwsze biustonosze, które zastąpiły krępujące ruchy gorsety.

Stroje lata 20. Sukienki nad kolano, głębokie dekolty w kształcie litery V i dodatki

Lata 20. to uwielbienie czerni. Barwa ta dominowała zarówno w ubiorach, makijażu, jak i fryzurach. Modne były mocno podkreślone oczy (przypominające nieco smokey eye), pomalowane czerwoną szminką usta, cienkie, przedłużone na skroń brwi oraz czarne, obcięte na boba włosy. Proste fasony sukienek, spodni i spódnic oraz oszczędność w fakturze materiałów rekompensowano bogatymi dodatkami. Wśród nich najpopularniejsze były: perły, długie rękawiczki, frędzle, duże broszki, szale, apaszki (często wiązane jak męski krawat), opaski, kapelusze (szczególnie te bez rond, wyglądające jak hełmy) i masywne wisiorki. W drugiej połowie lat 20. popularne stały się bogato zdobione i haftowane tkaniny. Suknie wieczorowe tworzono z zyskującego wówczas coraz większą popularność sztucznego jedwabiu oraz wcześniej używanego jedynie do szycia bielizny dżerseju.

Kobiece ikony lat 20.

Trendy w modzie i światopoglądzie kobiet lat 20. wyznaczały piękne, silne i bardzo wyraziste postacie. Josephine Baker, tancerka, piosenkarka, aktorka była ówczesnym symbolem seksu. Słynęła z odważnych i bardzo niekonwencjonalnych strojów (np. spódnicy wykonanej z bananów), pełnych erotyki układów choreograficznych i ekscentrycznego życia (np. chodziła na spacery z gepardem). Bez skrępowania przyznawała się do biseksualizmu. Przetarła sceniczne szlaki dla ciemnoskórych artystek. Baker była pochodzenia indiańsko-afrykańskiego.

 

Oprócz aktorek i gwiazd światowego kina, które lansowały styl famme fatal, takich jak: Clara Bow, Pola Negri (czyli Apolonia Chałupiec), w latach 20. kobiety wzorowały się również na aktywistkach i działaczkach, takich jak walcząca z faszyzmem pisarka Nancy Cunard, której elegancja i szyk były dopełnieniem wojowniczego charakteru.

 

Za sprawą Coco Chanel elegancko mogły czuć się nawet kobiety z niższych sfer. Projektantka spopularyzowała sztuczną biżuterię i sprawiła, że tanie dodatki były synonimem dobrego smaku i szyku. Oprócz tego Coco wprowadziła na stałe do mody: golfy, „małą czarną” (nazwaną Fordem Chanel), spodnie dzwony i prochowiec. Projektowała stroje użytkowe i wygodne. Często powtarzała sentencję, która znakomicie odzwierciedlała jej filozofię: „moda przemija, styl pozostaje”. Według niej prostota i oszczędność formy oraz dodatków są kluczem do elegancji. Ulubionymi kolorami Coco były czerń i biel.

 

Więcej na temat ubrania style w modzie
Przeładuj

Eurowizja 2020: Kto pojedzie z Polski? Oto wszyscy kandydaci!

zobacz 00:50