Ewa Farna z telefonem.jpg
Ewa Farna z telefonem.jpg

Gdy Ewa Farna na sopockiej scenie znów zaczarowała festiwalową publiczność nawet nie podejrzewała, co czeka ją za chwilę! W tym samym czasie ktoś włamał się na facebookowe konto artystki! Fani ze zdumieniem czytali wulgarne wpisy, oglądali prywatne zdjęcia i służbową korespondencję. Hacker, czy też po prostu perfidny złodziej, nie oszczędził nawet maleńkiego synka popularnej piosenkarki! Wszystkie te ohydne rzeczy działy się na oficjalnym profilu, firmowanym przez Ewę Farną i oglądanym na co dzień przez 750 tys. fanów!

Włamanie na Facebooka Ewy Farnej

Zdjęcia i wpisy z przejętego konta Farnej lotem błyskawicy rozchodziły się w środowy wieczór po sieci. Wśród nich np. rachunek za wykonanie stylizacji ze wszystkimi danymi (w tym numerem konta), pełną kwotą i wulgarnym opisem: „droga ze mnie (…)”. Było też zdjęcie Ewy podczas suszenia włosów z dzieckiem na kolanach z wyjątkowo chamskim i perfidnym opisem, pochodzącym jakoby od samej artystki. Zdjecia wyglądają jakby zostały wykradzione z prywatnego albumu Ewy, np. z jej telefonu.

Zdecydowana większość fanów zareagowała oburzeniem. Jednak zdjęcia tzw. screeny z zamieszczonych postów zaczęły żyć swoim życiem.

Ewa zareagowała po występie, późnym wieczorem, początkowo na Instastories:

Mam wielką do Was prośbę. Proszę Was bardzo mocno żebyście zgłaszali wszelkie fejkowe posty do Facebooka. Żeby konto jak najszybciej było zablokowane. Pomóżcie nam w odzyskaniu konta - apelowała.

Oświadczenie Ewy Farnej

I rzeczywiście, profil zniknął z Facebooka dość szybko. Niedługo potem Ewa zdecydowała się opublikować na Instagramie oświadczenie:

Moi drodzy, każdy fan pewnie zauważył i zrozumiał, że to nie ja publikuję ostatnie posty na FB stronie Ewa Farna. Konto zostało zhackowane.

Proszę fanów i media o nierozpowszechnianie materiałów upublicznianych bez mojej wiedzy i woli.

Przepraszam mocno, że moja nie mała rzesza (bo ponad 750 tysięcy) fanów jest np. atakowana wulgaryzmami rzekomo moim imieniem.

Będę was informowała tutaj na instagramie o ile konto do mnie wróci. Hacker będzie ścigany - zapowiedziała artystka.

Jak dodała, do występu w Sopocie w chęcią wróci, ale po opanowaniu „całej bezczelnej i nielegalnej sytuacji”.

W komentarzu zaś dopisała:

Konto na te chwile zniknelo dzieki interwencji fanow w zglaszaniu fake-owych postow, o ktore prosilam na instastories. Dziekuje za tak szybko i ogromna reakcje🙏🏼! Bede informowala co dalej.

W reakcjach fani i przyjaciele wspierają Ewę. Wśród nich znana blogerka modowa, Maffashion:

- Ludzie, którzy robią takie rzeczy są kretynami, szujami!!! Po co? Na co!!!!!!!! Idiotyzm!

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

UWAGA‼️‼️

Post udostępniony przez Ewa Farna (@ewa_farna93)

Podobne włamanie na facebookowe konto miała wczoraj przyjaciółka Ewy, również występująca z nią na scenie w Sopocie - Ewelina Lisowska! Ujawniła to sama na Instastories apelując, by w nic nie klikać i zapewniając, że pracują nad rozwiązaniem sytuacji. Jej konto nie zniknęło jednak z portalu.

Zobacz także: To będzie największa gwiazda nowej edycji "Twoja Twarz Brzmi Znajomo"?

Ewa

Ewa farna w Sopocie
ONS

Więcej na temat Ewa Farna Sopot