Michał Wiśniewski zabrał głos ws. zamieszania wokół koncertów Skolima i tego, że głos zaczęli zabierać ludzie z branży, krytykując nagrania z koncertów, na którym przy artyście stały dzieci, śpiewając z nim niecenzuralne piosenki. Michał Wiśniewski chociaź sam jest przeciwny takim obrazkom, ws. Skolima powiedział wprost: 

WIDEO

player placeholder

(...) zostawcie tego Skolima w spokoju, bo najprawdopodobniej uwaga, konkluzja jest taka, że winny wszystkiemu są te matki, czy tatusiowie, którzy prowadzą swoje dzieci na te koncerty lub pozwalają im w nich uczestniczyć

Michał Wiśniewski zabrał głos ws. afery wokół Skolima 

W ostatnich tygodniach głośno jest ws. Skolima i tego, co dzieje się na jego koncertach. W sieci jest mnóstwo nagrań, gdzie artysta w otoczeniu dzieci śpiewa swoje hity, których treść jest dla nich nieodpowiednia. W ten weekend Skolim zagrał u prezydenta Karola Nawrockiego w Juracie. Chwilę wcześniej w sieci pojawił się apel rodziców (Anny i Adama Weberów, muzyków i twórców aplikacji Pomelody), którzy apelowali do głowy państwa: "Pytamy, czy naprawdę chcemy, żeby takie treści były częścią tego, co nasze państwo przedstawia młodemu pokoleniu jako kulturę podczas wydarzenia organizowanego przez prezydenta RP?". Michał Wiśniewski skomentował wówczas ich apel słowami: "Tata się podpisuje". Dziś ponownie zabrał głos w temacie: 

Ukazały się artykuły: ''Branża odwraca się od Skolima" i ja jestem na tytułowej stronie, gdzie pokazany jest mój apel, że zgadzam się z rodzicami, którzy zobaczyli małe dzieci w towarzystwie Skolima, który śpiewał bardzo niecenzuralne teksty. No więc jednak podstawowa rzecz, bardzo ważna w tym wszystkim. Skolim nie jest moim przyjacielem. Jest znajomym oczywiście. Znajomość dobra nie powoduje tego, że będę go ani bronił ani po nim jechał, bo robienie jakichkolwiek dram absolutnie nie w moim stylu. Pamiętam, jak przez lata wszyscy jeździli po mnie, że "dla ciebie za*iję się", "za ten stosunek tuż po" whatever. Generalnie chciałbym powiedzieć, że każdy artysta ma prawo do takiego wyrazu, jaki chce, czy to jest muzyka disco polo, czy latino, czy warszawska jesień, którą niewiele potrafi znieść, to jest bez znaczenia. Jest powiedzenie, że każda potwora znajdzie swojego amatora i chciałbym to powiedzieć ładnie, ale najwyraźniej tylko w tym kierunku trwa ta narracja. 

Michał Wiśniewski: "Zostawcie Skolima w spokoju"

Michał Wiśniewski staje po stronie Skolima, podkreślając, że jako artysta ma prawo do wyrażania siebie w dowolny sposób, a to czy to jest odpowiednie dla dzieci, powinno być decyzją rodziców, którzy pozwalają dzieciom uczestniczyć w takich wydarzeniach: 

Zobacz także:

Więc jeżeli tłumy przychodzą na Skolima w roku 2026, to jest to najlepszy dowód na to, że oni tego chcą i pragną. Natomiast ja jestem rodzicem szóstki dzieci, mam jeszcze dwójkę małych dzieci i moje dzieci nigdy mam nadzieję, nie znajdą się, nie zostaną zaprowadzone przeze mnie na koncert ani zespołu Behemoth (...)ani na żadne kontrowersyjne treści, które by od młodego uczyłyby go jakiś wartości, które nie leżą w konwencji dobrego wychowania swojego dziecka. Później mogą kształtować swoje gusta na swoją modłę i mnie już nie interesuje, co robią moje dorosłe dzieci. Może inaczej: interesuje, ale nie mam na to wpływu.

Dalej kontynuował: 

Więc chciałbym powiedzieć, że zostawcie tego Skolima w spokoju, bo najprawdopodobniej uwaga, konkluzja jest taka, że winnymi wszystkiemu są te matki, czy tatusiowie, którzy prowadzą swoje dzieci na te koncerty lub pozwalają im w nich uczestniczyć. A ta para, którą wsparłem i powiedziałem, że to jest nie do pomyślenia, jak najbardziej dalej ich wspieram, bo rodzicie, którzy pozwalają, żeby przy takich tekstach stały i śpiewały to jest po prostu nie fajne. I mimo tego, że ja znany jestem z tego, że w dupie mam konwenanse to to nie jest przeznaczone dla dzieci i z tym mam nadzieję, zgadza się również Skolim w 100%. 

Na koniec zaapelował do rodziców: 

Drodzy rodzice, jeśli chcecie, żeby dziecko świadomie swoje poglądy ukształtowało to trzymajcie je od takich rzeczy z dala. A z drugiej strony, jeżeli rodzice są zdania, że branie dziewczyny na plaży, w samochodzie jest wpisane w ich styl wychowania, no to powinni pójść się leczyć. Natomiast Skolim niech śpiewa to, na co ma ochotę, bo to jest jego wyraz i ma do tego pełne prawo i nikt nie musi tego słuchać, kto nie chce. A kto chce, to widać na tych wszystkich storkach, że 80% narodu lgnie, jak miś do miodu. 

Zobacz także: 

Skolim został uhonorowany. Nie do wiary, co wydarzyło się w weekend
fot. AKPA/Gałązka