Reklama

W środę,18 marca księżna Kate i książę William brali udział w wydarzeniu dyplomatycznym o szczególnie symbolicznym znaczeniu. Po raz pierwszy od 37 lat prezydent Nigerii złożył wizytę w Wielkiej Brytanii. To krok, który ma służyć pogłębianiu stosunków, a także handlowych i kulturalnych. W Zjednoczonym Królestwie zjawili się Bola Ahmed Tinubu oraz jego żona.

Tak Kate i William przyjęli prezydenta Nigerii. Elegancja ponad wszystko

Podczas środowej wizyty księżna Kate i książę William przyjęli parę prezydencką w hotelu Fairmon Windsor Park. Później para książęca i goście z Nigerii udali się na spotkanie królem Karolem III i królową Kamilą w Zamku Windsor. W trakcie uroczystości odbyły się przegląd wojska, salwa honorowa i rozbrzmiały hymny obu państw. Na zachowanie brytyjskiej rodziny królewskiej zwróciła uwagę ekspertka Wioletta Wilk-Turska.

Dla mnie to jest absolutne mistrzostwo świata. Księżna Kate to kobieta, która fantastycznie wypełnia swoją rolę, po prostu jest do niej stworzona. Nawet sposób, w jaki się zachowuje, jak postępuje, idealnie odpowiada temu, rolę w teatrze życia jej wyznaczono. I robi to znakomicie od dawna
przekazała Wioletta Wilk-Turska na łamach Plejady.

Księżna Kate zdobyła się na ten gest podczas wizyty prezydenta Nigerii

Jak przekazała ekspertka, strój księżnej Kate podczas wizyty dyplomatycznej jest szczególnie istotny. Przyszła królowa celowo postawiła na bardzo subtelną stylizację, która nie odwracała uwagi od pary prezydenckiej z Nigerii. Podkreśliła, że to na pozór drobny gest, ale w rzeczywistości jest bardzo ważny.

Proszę zwrócić uwagę na dzisiejszy jej strój bardzo elegancki, piękny, ale jednocześnie nie było to nic ekstrawaganckiego. Szary kolor, który założyła, jest z jednej strony elegancki i pełen klasy, ale jednocześnie nie „krzyczy”, nie przyciąga nadmiernie uwagi. Księżna Kate wyraźnie dba o to, żeby najważniejsi byli goście. To oni mają być na pierwszym planie. To wszystko odbywa się poprzez bardzo delikatne niuanse, miękkie gesty, których czasem nawet nie zauważamy
wyjaśniła Wioletta Wilk-Turska.

Specjalistka od royalsów przypomniała też czas, gdy księżna Kate walczyła z chorobą nowotworową. Stwierdziła, że zespół przyszłej królowej cały czas zachowuje profesjonalizm, nawet w najtrudniejszych sytuacjach. Warto przypomnieć, że niedawno ponownie księżna Kate zabrała głos ws. zdrowia i ujawniła, z czego musiała zrezygnować.

Profesjonalizm tego zespołu widać też w takich sytuacjach, jak choroba księżnej. Nawet pracownicy Pałacu Buckingham nie wiedzieli, co się dzieje, na co dokładnie jest chora. To wszystko pokazuje, że dla Korony pracuje naprawdę solidna, profesjonalna ekipa, działająca w sposób najbardziej skuteczny i z korzyścią dla wszystkich. O co chodzi w tym wszystkim? Chodzi o to, że jeśli księżna Kate i książę William odpowiednio przywitają parę prezydencką czy inne ważne osoby, to działa to na korzyść Wielkiej Brytanii - zarówno w kontekście stosunków międzynarodowych, np. brytyjsko-nigeryjskich, jak i w relacjach z innymi państwami. To jest najważniejsze
przekazała Wilk-Turska.

Ekspertka przypomniała też, że oba państwa łączy trudna historia z kolonializmem w tle. Dlatego takie wizyty nie tylko są niezwykle istotne dla Wielkiej Brytanii, ale mają też bardzo delikatny charakter.

Warto pamiętać, że relacje Wielkiej Brytanii z krajami, które kiedyś były jej koloniami, nie są łatwe. Wiele z tych państw, które dziś należą do Wspólnoty Narodów, ma sporo zastrzeżeń. Dlatego te protokoły i gesty mają też znaczenie dla pozytywnego wizerunku Wielkiej Brytanii, nie tylko w samym kraju, ale na całym świecie, na przykład w Afryce. Chodzi o to, żeby w jakiś sposób starać się wynagradzać, zamazywać krzywdy przeszłości.
stwierdziła specjalistka.

Później ekspertka podsumowała postawę księżnej Kate, dając jej „szóstkę z plusem”. Przyznała, że nie ma przyszłej królowej nic do zarzucenia i razem z księciem Williamem stanęli na wysokości zadania, nie popełniając żadnej wpadki.

Księżna Walii zasługuje na szóstkę z plusem. Naprawdę, trudno jej coś zarzucić. Kiedy jej nie było, była bardzo ciężko chora, a wróciła do pracy, jak tylko mogła. Idzie ścieżką podobną do Elżbiety, babki swojego męża, której przez 70 lat panowania również trudno było cokolwiek zarzucić
podkreśliła Wilk-Turska.

Warto też zwrócić uwagę na to, że księżna Kate i książę William nie czekali na prezydenta Nigerii w zamku, ale pojechali powitać go już w hotelu, co także miało znaczenie.

To wszystko było przemyślane. Fakt, że książę następca tronu z żoną przywitał parę w hotelu, był wyrazem szacunku i odpowiedniego „dopieszczenia” gości. Ale pamiętajmy, że tak długo, jak król oddycha, pozostaje królem i osobą najważniejszą i to się nie zmieni
dodała.

Zobacz także:

Kate i William powitali prezydenta Nigerii. Ten gest księżnej zwrócił uwagę
Kate i William powitali prezydenta Nigerii. Ten gest księżnej zwrócił uwagę Rex Features/East News
Kate i William powitali prezydenta Nigerii. Ten gest księżnej zwrócił uwagę
Kate i William powitali prezydenta Nigerii. Ten gest księżnej zwrócił uwagę Yui Mok/Press Association/East News
Kate i William powitali prezydenta Nigerii. Ten gest księżnej zwrócił uwagę
Kate i William powitali prezydenta Nigerii. Ten gest księżnej zwrócił uwagę Aaron Chown/Press Association/East News
Reklama
Reklama
Reklama