Wąsek i Tomasiak polecieli po srebro! Polacy oficjalnie wicemistrzami olimpijskimi
Tomasiak i Wąsek wicemistrzami olimpijskimi po szalonym konkursie duetów na dużej skoczni w Predazzo podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich Milano-Cortina 2026. Polacy zdobyli srebro w historycznym debiucie tej konkurencji, po dramatycznej walce i decyzji sędziów o odwołaniu finałowej serii przez śnieżycę. Emocję sięgnęły zenitu!

Nigdy wcześniej na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich nie rozegrano konkursu duetów w skokach narciarskich. Debiut tej konkurencji przypadł na dużą skocznię w Predazzo podczas Milano-Cortina 2026 i od razu przyniósł ogromne emocje, dramatyczne zwroty akcji oraz niespodziewane rozstrzygnięcie. Polacy – Kacper Tomasiak i Paweł Wąsek – od początku stawali do walki o medal w warunkach dalekich od ideału.
Tomasiak i Wąsek wicemistrzami olimpijskimi po dwóch szalonych seriach
Już pierwsza seria pokazała, że biało-czerwoni są gotowi na wyzwania. Paweł Wąsek wylądował na 133,5 m, a Kacper Tomasiak, będący w znakomitej formie przez całe igrzyska, uzyskał aż 135,5 m, mimo obniżonej belki startowej. To pozwoliło Polakom zajmować trzecie miejsce, ze stratą 6,4 punktu do drugiej pozycji. Liderami po pierwszym skoku była Austria, tuż za nią Słowenia, a za Polakami plasowały się kolejne mocne drużyny.
Druga seria przyniosła jeszcze więcej nerwów. Wąsek skoczył 129,5 m, natomiast Tomasiak ponownie potwierdził klasę wynikiem 135,5 m. Rywale nie sprostali trudnym warunkom – wiatr i śnieg coraz bardziej dawały się we znaki. Dzięki temu Polacy awansowali na drugą pozycję, a przewaga Austriaków urosła do 21,4 punktu. Brązowe miejsce zajmowali Norwegowie, natomiast Słoweńcy nieoczekiwanie spadli na piątą lokatę.
Dramatyczna finałowa seria, śnieżyca i chaos na skoczni. Finał konkursu przerwany!
Wszystko miało rozstrzygnąć się w trzeciej, finałowej serii. Jednak los postanowił napisać swój własny scenariusz. Po skoku Pawła Wąska (129 m) Polacy spadli na czwarte miejsce, tracąc do trzecich Norwegów tylko 2,6 pkt. Przed Kacprem Tomasiakiem postawiono niezwykle trudne zadanie w coraz gorszych warunkach – gęsta śnieżyca i konieczność nieustannego odśnieżania torów sprawiły, że Tomasiak długo czekał na możliwość skoku. W końcu wyruszył z belki, ale rezultat nie mógł być już rewelacyjny przy takiej pogodzie.
Chwilę po tym, jak na skocznię spadła jeszcze większa zawierucha, sędziowie zdecydowali o odwołaniu finałowej serii. Za oficjalne uznano wyniki po dwóch seriach. Dzięki temu Tomasiak i Wąsek zostali wicemistrzami olimpijskimi, ustępując jedynie Austriakom. Brąz wywalczyli Norwegowie. Decyzja sędziów, choć kontrowersyjna, była jedyną możliwą w tych ekstremalnych warunkach.
Tomasiak z trzecim medalem! 19-latek przechodzi do historii polskich skoków narciarskich
Dla Kacpra Tomasiaka konkurs duetów w Predazzo oznaczał trzeci olimpijski medal podczas Milano-Cortina 2026. 19-letni skoczek wcześniej zdobył srebro na skoczni normalnej i brąz na dużym obiekcie. Tym samym osiągnął wyczyn nieosiągalny dla największych legend polskich skoków – Adama Małysza i Kamila Stocha. Tomasiak i Wąsek, jako duet, zapisali się na trwałe w historii nie tylko polskich, ale i światowych skoków narciarskich.
Rywalizacja na skoczni w Predazzo na długo pozostanie w pamięci kibiców ze względu na dramatyczny przebieg, nagłe zmiany warunków pogodowych i niepewność do ostatniej chwili. Zimowe Igrzyska Olimpijskie Milano-Cortina 2026 przyniosły biało-czerwonym niezwykłe emocje i kolejny powód do dumy.
Zobacz również:
- Padło pytanie o Tomasiaka, Małysz nie mógł dłużej powstrzymywać łez. Ta reakcja mówi wszystko
- Prezydent Karol Nawrocki nie wytrzymał po sukcesie Tomasiaka. Tak zareagował


