Atak psa w Gdyni poruszył Zuzannę Pactwę, partnerkę Jarosława Bieniuka. W poniedziałek, 27 lipca opisała, że zwykły spacer z jej niewielkim psem Biggie w Orłowie w Gdyni w jednej chwili zamienił się w stresującą interwencję. W ich stronę ruszył shar pei prowadzony na smyczy, a chwilę później doszło do ataku, po którym Biggie potrzebował pilnej pomocy weterynaryjnej.

WIDEO

player placeholder

Ukochana Jarosława Bieniuka została zaatakowana w trakcie spaceru z psem w Gdyni

Pactwa przekazała, że do zdarzenia doszło nagle: widziała zbliżającego się psa rasy shar pei i choć był na smyczy, nie udało się uniknąć konfrontacji. Efekt był bolesny i natychmiast widoczny - Biggie, jej czworonożny przyjaciel został pogryziony. 

Agresywny pies to zawsze wina właściciela!
- napisała na Instagramie.

Po ataku konieczna była szybka wizyta u weterynarza. Pactwa poinformowała, że Biggie miał trzy rany, które trzeba było zaszyć. Do relacji dołączyła zdjęcia wykonane już po konsultacji, pokazując skalę obrażeń i to, jak wygląda pies po zabiegu.

Zobacz także:

Jesteśmy już w domu - trzy rany szyte. Sorry, ale uważam, że jeśli pies objawia agresję nawet na smyczy, to powinien mieć kaganiec, widzę dużo psów codziennie na spacerach, są szkółki pod domem, plaże dla psów, wszyscy mają luz, są szczęśliwi i się bawią
- przekazała.

Partnerka Jarosława Bieniuka apeluje po ataku na jej psa

W swoim przekazie Pactwa mocno akcentowała kwestię bezpieczeństwa na wspólnych trasach spacerowych. Zwróciła uwagę, że smycz nie zawsze rozwiązuje problem, jeśli pies wykazuje agresję - w takiej sytuacji, jej zdaniem, potrzebny jest także kaganiec.

Normalny pies nie zrobiłby czegoś takiego - sorry, szczególnie że Biggi nie jest psem, który podchodzi do psów albo na nie szczeka. Przeszedł obok i został zaatakowany
- stwierdziła Pactwa.

Jej relacja nie była tylko opisem stresu, ale też wyraźnym sygnałem, że takie zdarzenia mogą przydarzyć się każdemu - nawet podczas zwyczajnego wyjścia z psem, bez żadnych „ostrzeżeń” w zachowaniu zwierzęcia, które zostało poszkodowane.

Po tym, co spotkało Biggiego, Pactwa zaapelowała do osób z Orłowa, które kojarzą mężczyznę spacerującego z agresywnym shar pei lub miały z nim podobną sytuację, by skontaktowały się z nią. Zależy jej na zebraniu informacji od innych potencjalnie poszkodowanych lub świadków.

Jeśli jest tu ktoś z Orłowa, kto kojarzy gościa z agresywnym shar pei i ma z nim jakąś sytuację to piszcie do mnie
- dodała.

Zobacz także:

Partnerka Jarosława Bieniuka po ataku. Nie gryzła się w język
Instagram/zuzanna.pactwa
Partnerka Jarosława Bieniuka po ataku. Nie gryzła się w język
Instagram/zuzanna.pactwa