Uczestniczka "The Voice of Poland" przerwała milczenie. Tak jurorzy zachowują się poza kamerami
"The Voice of Poland" to program, który z powodzeniem podbił muzyczne gusta polskich telewidzów. Wokaliści po przesłuchaniach w ciemno mają szansę rywalizować o tytuł najlepszego głosu w Polsce pod okiem trenerów, którzy spędzają czas z podopiecznymi również bez telewizyjnych kamer. Uczestniczka 16. edycji zdradziła, jak gwiazdy polskiej sceny muzycznej zachowywały się za kulisami.

Julia Wasielewska, uczestniczka 16. edycji "The Voice of Poland" w podcaście "Na żywioł" opowiedziała o kulisach współpracy ze swoim programowym trenerem wokalnym Kubą Badachem. Nawiązała też do pozostałych muzyków biorących udział w programie w roli ekspertów, czyli Margeret, Michała Szpaka, Barona oraz Tomasza "Tomsona" Lacha. Czego nie pokazano telewidzom?
Uczestniczka "The Voice of Poland" szczerze o współpracy z Kubą Badachem
W 16. edycji "The Voice of Poland" emocje rozgrywały się głównie na scenie, ale prawdziwa presja często zaczyna się chwilę później, czyli w przerwach, za kulisami, w momentach, gdy adrenalina opada. Julia Wasielewska, uczestniczka 16. edycji postanowiła opowiedzieć o tej części programu, której widzowie nie oglądają.
Współpracując z Kubą Badachem w jego drużynie, miała poczucie, że trener nie kończył swojej roli wraz z ostatnim ujęciem z planu. Z jej relacji wynika, że artysta zostawał z uczestnikami także poza wyznaczonymi godzinami nagrań i wykorzystywał ten czas na rozmowy oraz wskazówki, by jeszcze lepiej przygotować ich do wokalnych występów. Po krótkim zdaniu Julii można też wywnioskować, że był on wyjątkiem w gronie trenerskim.
To był jedyny trener z naszej edycji, który tak siedział poza godzinami nagrań, bo nie każdy to robił
Wystarczyła jedna rada Kuby Badacha w "The Voice of Poland"
W dalszej części rozmowy Wasielewska zdradziła też, co konkretnie pozostało w jej myślach po takiej współpracy. Szczególnie zapadła jej w pamięć rada trenera dotycząca stawiania na swoją autentyczność, bez konieczności dążenia do niedoścignionego ideału.
Kuba mi powiedział, że na pewnym etapie próbowałam zrobić coś, żeby spodobać się jeszcze bardziej widzom. Powiedział mi: 'Julka, to, że ty jesteś w tym wszystkim niedoskonała, to jest właśnie doskonałe'. Że nie muszę być, jak Beyoncé i na siłę robić układów. To, że jestem radosna, roztrzepana, to jest właśnie ten urok na scenie. I że właśnie to bycie niedoskonałym jest doskonałe. Przynajmniej tak powiedział w moim przypadku, więc to mi cały czas siedzi w głowie, że nie będę nikogo udawać, taka jestem i dobra.
Myślicie, że w kolejnym sezonie show Doda w końcu zostanie jurorką "The Voice of Poland"?
Zobacz także:
- Adam Stachowiak zabrał głos po ogłoszeniu ratowania małżeństwa. Nie wytrzymał
- Dopiero ogłosili, że się rozwodzą. Przed chwilą do sieci trafił komunikat: "Postanowiliśmy zawalczyć"
