Barbara Bursztynowicz przeżyła ostatnio nieprzyjemne chwile, ale to, jak zareagował na nie jej mąż, rozczuliło fanów. Jacek Bursztynowicz, z którym aktorka jest w związku od niemal 50 lat, po jej niefortunnym upadku otoczył ją wyjątkową troską, a paparazzi uchwycili moment, który mówi więcej niż tysiąc słów.

WIDEO

player placeholder

Mąż Barbary Bursztynowicz zaskoczył kwiatami po wypadku

Gwiazda "Klanu" i jej mąż zostali sfotografowani podczas spaceru po mieście. Po tym, jak Barbara Bursztynowicz przeżyła chwile grozy na ulicy, para wyglądała na szczęśliwą i zakochaną. Podczas wyjścia małżonkowie wstąpili do kwiaciarni, z której wyszli z bukietem kosmosów. Warto zaznaczyć, że była to szczególna kompozycja z kwiatów symbolizujących spokój, harmonię i miłość.

Po wyjściu ze sklepu para szła ulicą trzymając się za ręce, niczym nastoletni zakochani. To właśnie te wzruszające kadry obiegły media, przypominając, że po niemal pięciu dekadach wspólnego życia uczucie Bursztynowiczów wciąż jest silne.

Zobacz także:

Sama aktorka w jednej z rozmów z "Super Expressem" przyznawała, że mąż stara się teraz bardziej niż zwykle.

Mąż stara się teraz bardziej niż zwykle. A ja jestem pedantką, bardzo wymagającą. W związku z tym otoczenie ma ze mną naprawdę bardzo dużo trudności

- mówiła Bursztynowicz.

Barbara Bursztynowicz upadła na ulicy i rozcięła łuk brwiowy

Wsparcie najbliższych okazało się szczególnie ważne po incydencie, w którym aktorka ucierpiała. Do zdarzenia doszło podczas spaceru w towarzystwie męża i przyjaciółki. Barbara nagle straciła równowagę, upadła i uderzyła głową o chodnik, rozcinając sobie łuk brwiowy.

Stało się to na ulicy, na chodniku. Potknęłam się i uderzyłam o podłoże czołem. Rozcięłam sobie łuk brwiowy, krew tryskała. Byłam w towarzystwie na szczęście męża i mojej przyjaciółki, którzy próbowali bardzo szybko reagować, ale stres i ogromne zdenerwowanie powodowały, że wszystko się opóźniało

- relacjonowała aktorka w rozmowie z "Super Expressem".

Najbardziej rozczarowała ją jednak obojętność przechodniów. Mimo poważnie wyglądającej, krwawiącej rany nikt z mijających ją osób nie zatrzymał się, by zapytać, czy potrzebuje pomocy.

Przechodziło mnóstwo osób obok. Nikt się nie zatrzymał. Żeby choć zapytać, czy może pomóc

- dodała.

Po tym, jak nikt z przechodniów nie zareagował, Barbara wraz z mężem i przyjaciółką ruszyli szukać pomocy w okolicy. Z krwawiącą raną trafili do pobliskiego gabinetu stomatologicznego, licząc choćby na zimny okład, jednak i tam spotkali się z odmową.

W tej trudnej i stresującej chwili gwiazda mogła liczyć wyłącznie na swoich bliskich, a przede wszystkim na męża, który teraz otacza ją jeszcze większą czułością.

Zobacz także:

Barbara Bursztynowicz z mężem wychodzą z kwiaciarni
fot. paparazzi
Barbara Bursztynowicz z mężem na spacerze
fot. paparazzi
Barbara Bursztynowicz z mężem idą, trzymając się za dłonie
fot. paparazzi