Reklama

W niedzielę 26 kwietnia Warszawa ma zobaczyć wydarzenie, które w ostatniej chwili zmieniło ton i wywołało polityczną burzę. Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt zapowiada start o godz. 12:00 przed Sejmem i przejście pod Pałac Prezydencki, z finałem planowanym około godz. 16:00. Zamiast wcześniej szykowanego „Marszu dla Zwierząt” organizatorzy chcą oddać hołd tragicznie zmarłemu posłowi Lewicy Łukaszowi Litewce. Nie wszystkim jednak ten pomysł się podoba.

Marsz w hołdzie dla Łukasza Litewki

DIOZ podjął zdecydowane kroki po śmierci Łukasza Litewki i zmienił zaplanowany na niedzielę protest w obronie zwierząt w marsz pamięci polityka. Organizacja podkreśla, że Litewka był mocno kojarzony z walką o prawa zwierząt i dlatego w centrum wydarzenia ma znaleźć się wdzięczność za jego zaangażowanie.

W niedzielę miał być protest, a będzie marsz pamięci. Protest, który planowaliśmy jako głos w obronie zwierząt, dziś staje się także hołdem dla Łukasza Litewki. Łukasz był zawiedziony tym, co się dzieje. Widział obojętność, widział mur, który od lat blokuje realne zmiany. Mówił o tym wprost, bez kalkulacji i bez strachu. Mimo tego nie przestawał walczyć. Nie odwracał wzroku od cierpienia zwierząt i zawsze stawał po stronie tych, którzy sami nie mają głosu. Walczył o zwierzęta. Walczył razem z nami o zerwanie łańcuchów. Wierzył, że to się może udać. Nie doczekał tego. Dziś jego już nie ma, ale zostaliśmy my

Decyzja DIOZ spotkała się z dużym poparciem ze strony opinii publicznej, a swoją obecność zadeklarowało już wiele gwiazd. Jak się jednak okazuje, pomysł o marszu pamięci nie wszystkim się spodobał. Sprzeciw pojawił się w najmniej spodziewanym miejscu.

Lewica odcina się od wydarzenia i uderza w organizatora

Choć Łukasz Litewka od lat był posłem Lewicy, sama partia zapowiedziała, że jej przedstawicielki i przedstawiciele nie wezmą udziału w marszu. Szefowa klubu Anna-Maria Żukowska przekazała, że partia nie akceptuje wykorzystywania śmierci posła w sposób, który w jej ocenie służy przede wszystkim promowaniu organizatora.

Lewica nie weźmie udziału w tym wydarzeniu. Traktujemy to jako wykorzystywanie tragicznej śmierci naszego kolegi do promowania siebie, a nie do upamiętnienia Łukasza. Nie ma zgody na ''Litewka Washing''

Tragiczna śmierć Łukasza Litewki

Łukasz Litewka zginął w czwartek 23 kwietnia w wypadku, do którego doszło podczas jazdy na rowerze. Według podanych informacji zdarzenie miało miejsce na ulicy Kazimierskiej. Z naprzeciwka nadjeżdżał samochód marki Mitsubishi, a 57-letni kierowca miał stracić panowanie nad pojazdem, zjechać na przeciwny pas i uderzyć w posła.

Kierowca został zatrzymany do wyjaśnienia okoliczności. Badanie wykazało, że był trzeźwy, a do dalszych badań pobrano mu krew. Sprawą zajmują się policja i prokuratura.

Zobacz także: Apel policji po śmierci Łukasza Litewki. Służby musiały interweniować

Prowadząca "Farmy" zabrała głos po śmierci Łukasza Litewki. Przejmujące słowa

Reklama
Reklama
Reklama