Sandra Kubicka od lat należy do grona najpopularniejszych polskich modelek i influencerek. Gwiazda cieszy się ogromną popularnością w mediach społecznościowych, gdzie chętnie dzieli się zarówno zawodowymi sukcesami, jak i życiem prywatnym. W ostatnich tygodniach było o niej szczególnie głośno w kontekście związku z Adamem Zaorskim. Tym razem Kubicka zdecydowała się jednak na wyjątkowo osobiste wyznanie. W nowym formacie magazynu "VIVA!" - "Ocal siebie", prowadzonym przez Ewę Chodakowską, opowiedziała o trudnym dzieciństwie i skomplikowanej relacji z ojcem.

WIDEO

player placeholder

Sandra Kubicka o relacji z ojcem. "Mój tata mieszkał po drugiej stronie ulicy" 

W rozmowie z Ewą Chodakowską Kubicka poruszyła mnóstwo tematów - opowiedziała m.in. o końcu związku z Baronem. W pewnym momencie wróciła również wspomnieniami do dzieciństwa. Przyznała, że mimo iż jej ojciec mieszkał bardzo blisko, przez lata praktycznie nie uczestniczył w jej życiu. 

Mój tata mieszkał po drugiej stronie ulicy ode mnie. Całe życie, całe moje dzieciństwo. I nie przychodził. (...) Jak mnie widział, to zakrywał gazetą twarz i udawał, że mnie nie widzi. Ja pamiętam, że mojego tatę pierwszy raz zobaczyłam w kościele i moja babcia powiedziała: "To jest twój tata". A on nie przyszedł się przywitać. Takie mam wspomnienia mojego ojca - opowiadała.

Kubicka wspomniała również o krótkim okresie, gdy ojciec próbował nawiązać z kontakt z córką przed jej wyjazdem do Stanów Zjednoczonych. Jak przyznała, ta relacja bardzo szybko się zakończyła.

Zobacz także:

Gdy zdecydowała moja rodzina, że wyjeżdżam do Stanów Zjednoczonych, był potrzebny jego podpis na paszporcie, żeby mnie puścić. On na początku nie chciał puścić, ale później puścił. I wtedy sobie przypomniał, że ma córkę, że zacznie mnie ze szkoły odbierać. Chwilę mieliśmy taki kontakt. Odebrał mnie parę razy ze szkoły, ale ostatni raz pamiętam, czekałam na niego przed szkołą, żeby mnie odebrał. Wszystkie dzieci już poszły, wszyscy nauczyciele już wyszli. (...) Mówiłam, że tata po mnie przyjedzie. Siedziałam i płakałam. I jak weszłam do domu i mój dziadek mnie zobaczył, że ja płaczę, to mi powiedział: "Przestań na niego liczyć". I wtedy przestałam na swojego ojca liczyć - mówiła. 

Sandra Kubicka jest w szczęśliwym związku. "Nie zamierzam przepraszać" 

Kubicka do jakiegoś czasu spotyka się z Adamem Zaorskim, przedsiębiorcą i menedżerem związanym z Trójmiastem. Para chętnie dzieli się wspólnymi kadrami w sieci. Niektórzy uważają, że modelka za bardzo "obnosi się ze swoim szczęściem". Kubicka postanowiła odpowiedzieć na przykre komentarze. 

Nie będę przepraszać nikogo za to, że jestem szczęśliwa, nawet jeśli to szczęście miałoby trwać kilka dni. Jestem tu i teraz. Nie w przeszłości ani przyszłości. Nie będę przepraszać za to, że odważyłam się zawalczyć o spokój w sercu i głowie. Nie będę przepraszać, że moja historia nie pasuje do wymyślonych w głowach innych scenariusza. Nie będę współczuć ludziom, którym szczęście innych kłuje w oczy. Wy też możecie zawalczyć o siebie i coś zmienić. Już dziś. Spróbować być szczęśliwi  - pisała na Instagramie. 

Zobacz też: