Marcelina Zawadzka opublikowała na Instagramie emocjonalne nagranie z synem Leonidasem. Choć prezenterka czynnie uczestniczy w zawodowych projektach, będąc prowadzącą "Farmy", a także reporterką w porannym programie "halo tu Polsat", jej największą rolą jest przede wszystkim bycie mamą. To właśnie kolejnym etap w macierzyństwie sprawił, że prezenterka postanowiła podzielić się z fanami najszczerszymi emocjami.

WIDEO

player placeholder

Marcelina Zawadzka w szczerym wyznaniu: "nigdy tak nie płakałam"

Na początku maja 2026 Marcelina Zawadzka dała znać, że przeżywa wyjątkowo trudny moment. W relacji z synem zakończył się ważny etap, czyli karmienie piersią. Gwiazda nie ukrywała, że zaskoczyła ją skala swojej reakcji i to, jak mocno odczuwa zmianę w codzienności. Wprost przyznała, że dawno nie płakała tak intensywnie i że nie potrafi zatrzymać tej fali emocji.

Powiem Wam, że fatalnie znoszę zaprzestanie karmienia. Może nie widać tego po moim Instagramie, bo po co miałabym to mówić i wrzucać jakieś płaczliwe relacje. Ale szczerze, całkowicie mnie to rozwaliło i nie wiem, co się dzieje. Dawno tak nie płakałamprzyznała Zawadzka na Instagramie.

Kolejny krok w rozwoju dziecka uruchomił u gwiazdy emocje. Podkreśliła jednocześnie, że na szczęście jej syn przechodzi przez tę sytuację o wiele spokojniej.

Zobacz także:

Dużo się dzieje i widzę, że zmiany mi nie służą. Leo znosi to lepiej niż ja. Może to zabrzmi niewiarygodnie, ale czuję się jak na początku naszej drogi z karmieniem. Głową wiem, że wszystko jest ok, ale do oczu same napływają łzy i chyba nie ma na to logicznego wytłumaczeniawyznała gwiazda.

Nie zabrakło też bezpośredniego zwrotu do młodych mam, które stanowią część internetowej publiczności Zawadzkiej.

Marcelina Zawadzka zwróciła się do matek

W ostatniej części rozważań pojawił się też ważny, wspierający gest wobec innych mam aktywnych w mediach społecznościowych. Zawadzka zaznaczyła, że macierzyństwo bywa jak jazda bez trzymanki, a porządkowanie przy tym swoich emocji jest niemałym wyzwaniem.

Czuję, że kryje się pod tym dużo emocji, ale nie mam nawet siły rozwiązywać tej łamigłówki. Pozdrawiam wszystkie mamy! Ta rola to niezły rollercoasterprzekazała Marcelina.

Pod postem Marceliny Zawadzkiej nie zabrakło też komentarza od wspierającego męża, Maxa Gloecknera, który poruszył w swoich słowach uczucia, jakie towarzyszą mu przy obserwowanie spełniania się Marceliny w roli mamy.

Dla mężczyzny to naprawdę niesamowite uczucie, czuć twoją miłość do niego, a jednocześnie niełatwo jest pojąć, jak głęboka jest ta więź, którą zbudowaliście przez ostatnie półtora roku - te substancje chemiczne w twoim ciele, które wywołują te niesamowicie silne uczucia. Ta fizyczna więź może teraz stać się jeszcze głębsza i przejść na poziom duchowy. Uwielbiam ten proces i obserwuję, jak dzięki temu się rozwijasz, moja miłościnapisał ukochany Zawadzkiej.

Lubicie oglądać Marcelinę Zawadzką w roli prowadzącej "Farmy"? Ostatnio Zawadzka apelowała do widzów programu.

Zobacz także: