Protest w dniu urodzin Łukasza Litewki. Na ulicy pojawił się tłum
W sobotę, 9 maja Łukasza Litewka świętowałby 37. urodziny. Poseł Nowej Lewicy nieco ponad dwa tygodnie temu zginął w wypadku. W dniu jego urodzin na Placu Zamkowym w Warszawie zgromadził się tłum. Przypomniano o działaniach zmarłego polityka. Do manifestu włączyły się też gwiazdy.

Protest 9 maja wciągnął Plac Zamkowy w Warszawie w mocne, emocjonalne popołudnie. Tłum przyszedł z jednym przekazem: sprawy zwierząt nie mogą dłużej czekać. Data manifestacji miała dodatkowy ciężar — tego dnia Łukasz Litewka, poseł znany przede wszystkim z działań na rzecz praw zwierząt, obchodziłby 37. urodziny. Obok aktywistów wśród uczestników pojawiły się też rozpoznawalne twarze ze świata kultury i polityki.
Tłumy wyszły na ulice w dniu urodzin Łukasza Litewki. Wśród zgromadzonych Ralph Kamiński
Na Placu Zamkowym dało się odczuć, że to nie był zwykły zjazd organizacji społecznych. W tłumie mieszały się różne środowiska: osoby, które od lat wspierają adopcje i domy tymczasowe, ludzie przychodzący na demonstracje od święta, ale też gwiazdy, które postanowiły tym razem nie milczeć.
Wśród zauważonych uczestników byli m.in. Ralph Kamiński, aktorka Anna Korcz, posłanka Katarzyna Piekarska oraz dziennikarka Marzena Rogalska. To, że podobne zgromadzenia odbyły się także w kilkunastu innych miastach, pokazało skalę emocji i zmęczenia przeciągającą się bezradnością. W Warszawie wybrzmiała także pamięć o Łukaszu Litewce - jego nazwisko wracało jako symbol politycznego zaangażowania w sprawy, które dla wielu wciąż są spychane na margines.
To sprawa człowieczeństwa. Jestem tutaj dzięki mojej mamie, która od lat pomaga zwierzętom i to ona zaszczepiła we mnie tę wrażliwość
Moja mama sama przygarniała psy na dom tymczasowy, a strata dwóch z nich była dla niej ogromnym przeżyciem. Każdy, kto stracił pupila, wie, jak trudna jest taka żałoba
Dzisiaj ma urodziny, dlatego myślę, że data manifestacji jest nieprzypadkowa. Nie wolno zmarnować tego, co on robił
Warto przypomnieć, że także partnerka Łukasza Litewki zabrała głos w dniu urodzin tragicznie zmarłego posła. W mediach społecznościowych pojawił się poruszający wpis.
Protest w dniu urodzin Łukasza Litewki
Manifestacja nie ograniczyła się do ogólnych haseł o empatii. Wskazywano rozwiązania, które - zdaniem uczestników i organizatorów - da się wdrożyć bez wielkich rewolucji, jeśli tylko pojawi się wola działania. Wśród najczęściej powtarzanych postulatów znalazły się obowiązkowe czipowanie oraz darmowa kastracja i sterylizacja, jako narzędzia realnej walki z bezdomnością.
Mocno wybrzmiał też sprzeciw wobec trzymania zwierząt na łańcuchach oraz oczekiwanie, by kary za znęcanie były odczuwalne, a nie symboliczne. W rozmowach na miejscu przewijał się wątek bezkarności sprawców i poczucia, że odpowiedzialność zbyt często rozmywa się między instytucjami.
Organizatorzy, Fundacja KARUNA - Ludzie dla Zwierząt oraz Koalicja Kastrujemy Bezdomność podkreślali hasło przewodnie akcji: Mamy dość! Stop cierpieniu zwierząt w Polsce. Wskazywano przy tym na wieloletni brak skutecznych działań państwa i samorządów wobec narastającej bezdomności, ale też na ciemniejsze strony systemu: patologie w części schronisk, porzucenia, niekontrolowane rozmnażanie psów i kotów oraz działalność pseudohodowli.
Łukasz Litewka zginął tragicznie pod koniec kwietnia
Łukasz Litewka zginął tragicznie w wypadku nieco ponad dwa tygodnie przed manifestacją. Jego śmierć poruszyła opinię publiczną, bo kojarzono go nie tyle z sejmowymi sporami, ile z działaniem: wspieraniem adopcji bezdomnych psów i kotów oraz próbą dopchnięcia do finału zmian, które miały poprawić los zwierząt.
Wśród tematów przypominanych podczas protestu pojawił się również jego udział w pracach nad tzw. ustawą łańcuchową, zawetowaną przez prezydenta Karola Nawrockiego. Dla wielu uczestników była to kolejna ilustracja tego, jak łatwo głośny postulat może utknąć na politycznym zakręcie.
Zobacz także:
- Partnerka Łukasza Litewki nagle udostępniła to w sieci. Miała ważny powód
- Była 13:14, gdy głos Litewki nagle zamilkł w słuchawce. Świadek rozmawiał z posłem aż do momentu wypadku


