Polskie jury przyznało Izraelowi 12 punktów i rozpętało aferę. Pilne oświadczenie jednego z jurorów
Polskie jury wywołało burzę po przyznaniu 12 punktów reprezentantowi Izraela podczas tegorocznego finału Eurowizji. Kontrowersje okazały się na tyle duże, że jeden z sędziów zdecydował się wydać oświadczenie.

Finał 70. Konkursu Piosenki Eurowizji już za nami, ale emocje wciąż nie opadły. W rodzimych mediach najwięcej mówi się o punktacji dla Izraela, który otrzymał od naszych jurorów maksymalne 12 punktów! Wskutek afery Viki Gabor, która zasiadała w jury, zablokowała możliwość komentowania na swoim Instagramie. Teraz zareagował kolejny sędzia.
Polska przyznała Izraelowi 12 punktów i wybuchła afera
Finał Eurowizji 2026 miał być dla wielu wyłącznie muzycznym świętem, ale po ogłoszeniu punktów zrobiło się nerwowo. Największe emocje w Polsce wywołała maksymalna nota od krajowego jury dla Izraela. Reakcja przyszła błyskawicznie: w sieci zawrzało, a komentarze szybko przestały dotyczyć samych występów i zaczęły uderzać w osoby, które współtworzyły jurorską punktację.
W tle pojawiły się też znacznie poważniejsze sygnały: hejt i groźby kierowane do jurorów. Na aferę zareagowała niemal od razu Ola Budka, która jedynie ogłosiła punktację przed kamerami. W krótkim oświadczeniu stanowczo przeciwstawiła się hejtowi, który ją dotknął. Dopiero teraz jednak głos zabrał oficjalnie jeden z jurorów.
Filip Kuncewicz wydał oświadczenie po finale Eurowizji
W swoim oświadczeniu Filip Kuncewicz odniósł się do kontrowersji, jakie wywołało przyznanie Izraelowi 12 punktów. Jak podkreślił, wbrew założeniom internautów, podjęta decyzja nie oznaczała pełnej zgodności między jurorami. Wyjaśnił, że każda z siedmiu osób układa swój własny ranking, robi to indywidualnie i w tajemnicy. Dopiero później Europejska Unia Nadawców zestawia te niezależne listy i przelicza je algorytmem na końcową tabelę.
Wynik głosowania polskiego jury w finale Eurowizji 2026 nie jest wspólną decyzją siedmiu jurorów. Każdy juror głosuje indywidualnie i w tajemnicy. Końcowy wynik to efekt działania algorytmu EBU, który łączy siedem niezależnych list w jeden ranking
Dalej podkreślił:
Przyznanie 12 punktów nie oznacza, że jurorzy wybrali daną piosenkę jako numer 1. Zasady działania algorytmu EBU są publicznie dostępne. Każda osoba, która wysłała w ostatnich godzinach groźby lub hejt, mogła je sprawdzić w minutę. Nie zrobiła teg
W 2026 roku w polskim jury znaleźli się: Eliza Orzechowska z TVP, Filip Kuncewicz (prawnik specjalizujący się w prawie autorskim i prawie nowych technologii), Jasiek Piwowarczyk (wokalista i zwycięzca 16. edycji programu „The Voice of Poland”), Viki Gabor, Staś Kukulski (uczestnik tegorocznych preselekcji do Eurowizji), Wiktoria Kida (znana z udziału w „Mam Talent!”) oraz Maurycy Żółtański (muzyk i producent).
Zobacz także: Tak Justyna Steczkowska zareagowała na 12 punktów Polski dla Izraela. Nagranie hitem w sieci
Alicja Szemplińska zabrała głos po finale Eurowizji. Wymowny komentarz

