ALLONS_1094723.jpg
ONS

Płyta Mariny już w październiku

ALLONS_1094723.jpg
ONS
Wczoraj, po dłuższej nieobecności odnotowaliśmy pojawienie się jej pojawienie na salonach. Jak się okazuje Marina celowo od kilku tygodni nigdzie się nie pokazuje. Jak twierdzi, nie chce promować promować produktu, którego nie ma.

W wywiadzie dla "Takie jest Życie" piosenkarka mówi o tym dlaczego usunęła się w cień. Zapowiada, że nie chce udzielać wywiadów (?) i nie szczędzi przytyków Mai Sablewskiej.

- Jak pracowałam z moją byłą menedżerką, to dużo mówiłam a propos płyty, o tym, jaka to ona będzie i co to się będzie działo. Niestety, więcej mówiłam, niż tak naprawdę się działo. Nikt nie docenił moich możliwości, mojego zamysłu i tego, co wtedy chciałam zrobić. W pewnym momencie trochę mnie to podirytowało, że ludzie zaczęli odbierać mnie tylko jako celebrytkę. Stwierdziłam, że najlepszym wyjściem z tej sytuacji będzie, jak się usunę i nie będę się pojawiała w żadnych mediach dopóki nie nagram płyty. Jeżeli gdzieś, to tylko sporadycznie i tylko przez jakieś uzasadnienie muzyczne. Nie chodzę na bankiety, nigdzie się publicznie nie pojawiam i na razie nie udzielam wywiadów.

Marina przy okazji rozmowy z tygodnikiem opowiada, że dopiero ta płyta pokaże jaka Marina jest naprawdę.

- Tam jestem stuprocentowa ja, ponieważ wszystko, co teraz robię, robię sama. Nikt mi nic nie mówi, nikt mi nic nie każe, nikt mną nie kieruje. Cała płyta powstała dzięki mojej inicjatywie, dzięki temu, że wzięłam sprawy w swoje ręce i znalazłam wspaniałego producenta sama.

Wywiady nie, lans nie, promocja nie... Na szczęście mimochodem(?) wiemy wszystko o najbliższych planach Łuczenko.

pijavka

Więcej na temat Maja Sablewska Marina Łuczenko
Przeładuj

"Love Island": Caroline i Mateusz mają nietypowy plan na wydanie nagrody głównej! Na to pójdzie 100 tysięcy?!

zobacz 02:11