Skolim należy do grona najpopularniejszych piosenkarzy. Jego przeboje zdobywają miliony odsłon w internecie, a koncerty przyciągają tłumy fanów. Kariera muzyczna to jednak niejedyna dziedzina, w której gwiazdor disco polo próbuje swoich sił. Duże zainteresowanie wzbudza również jego działalność biznesowa, a szczególnie stacje benzynowe, które uruchomił. Skolim nie ukrywa, że ma głowę pełną pomysłów i chętnie angażuje się w kolejne przedsięwzięcia. Teraz o piosenkarzu znów zrobiło się głośno. Wszystko za sprawą najnowszego wywiadu, w którym artysta zaskoczył wyznaniem dotyczącym swojego ojca.
WIDEO…
Skolim o ojcu: "Ja kandydaturę na prezesa Orlenu w domu mam"
Ostatnio Skolim pokazał, jak będzie wyglądała jego nowa stacja benzynowa. W najnowszej rozmowie z Pomponikiem piosenkarz został zapytany o zalety i wady programu Ceny Paliw Niżej. Skolim wprost przyznał, że ma on swoje mocne i słabe strony. Chwilę później zaczął mówić na temat swojego ojca, który ma znać się na rzeczy bardziej niż ktokolwiek.
Tam na zapleczu z prezydentami, z burmistrzami jest mój ojciec, Sylwek Skolimowski, który bardzo mi imponuje. Myślę, że gdyby on był prezesem Orlenu, byłoby jeszcze lepiej. (...) Mam, że tak powiem w rodzinie geniusza. Człowiek, który mnie wspiera, który nam pomaga, także ja kandydaturę na prezesa Orlenu w domu mam. Pół żartem, pół serio oczywiście, ale chyba nawet bardziej serio. To widać po naszych poczynaniach - mówił.
Dziennikarz zapytał Skolima, czy można zatem stwierdzić, że to właśnie ojciec odpowiada za jego sukcesy.
Myślę, że jest realizatorem, bo pomysły są moje, ale on wie, jak to wszystko dobrze zrobić. To jest bardzo etyczny człowiek i to jest człowiek, który jest przede wszystkim dla ludzi. Nie byłbym taki, gdyby nie babcia i rodzice - dodał.
Skolim obchodził 30. urodziny. Tak podsumował swoją karierę
Ostatnio piosenkarz pojawił się w "Halo tu Polsat". Tam wyjawił, że jest bardzo zadowolony z tego, jak obecnie wygląda jego życie.
Dzisiaj tak sobie myślę, że jest całkiem dobrze. Na dobrą sprawę nie wyobrażam sobie innej trzydziestki. Mogę śmiało powiedzieć, że jestem szczęśliwy, jeśli chodzi o to, co się wydarzyło w moim życiu do trzydziestego roku życia, co mam. Przede wszystkim najważniejsze jest to, że mam dwóch synów. Nieważne, ile pieniędzy masz na koncie. Nieważne, jaki samochód bym miał. Gdybym nie miał dzieci, byłbym smutny, byłoby mi źle. Rodzina daje mi największą siłę. Jej zawdzięczam, jak się odnajduje w tej przestrzeni i jakie mam rozumowanie - mówił.
Zobacz też: