Reklama

W nadchodzącym 1911. odcinku kultowego serialu TVP2 widzowie zobaczą, jak pozornie niewinna wycieczka zmienia się w zderzenie z prawdziwym niebezpieczeństwem. Mateusz, młody i nieco nieporadny wnuk Barbary Mostowiak, spróbuje zaimponować koleżance Majce, ale w pewnym momencie zdecydowanie przesadzi. Chwila brawury i igranie z ryzykiem skończą się poważnym upadkiem, który przestraszy wszystkich obecnych.

To wydarzy się w 1911. odcinku "M jak miłość"

Akcja nabiera tempa, gdy paczka znajomych wybiera się nad jezioro na rowerową przejażdżkę. Miało być lekko, przyjemnie i bezpiecznie. Na początku rzeczywiście panuje świetna atmosfera, a leśną ścieżkę wypełniają żarty i śmiechy. Szybko jednak okazuje się, że jedna nieprzemyślana decyzja wystarczy, by doszło do groźnego wypadku.

Mateusz bierze Majkę na ramę roweru, traci panowanie nad jednośladem i oboje lądują w krzakach. Zabawa w jednej chwili zamienia się w dramat, gdy chłopak przez moment leży bez ruchu i nie reaguje na wołanie.

Widok nieprzytomnego Mateusza kompletnie przytłacza Majkę. Dziewczyna nie jest w stanie uwierzyć, że mogło dojść do tragedii. Strach narasta, bo przez chwilę wszystko wygląda tak, jakby chłopak odniósł poważne obrażenia. Ostatecznie okazuje się jednak, że jego stan był wynikiem głupiego żartu, a uśmiech szybko wraca mu na twarz. To nie oznacza jednak końca emocji.

Gdy grupa w końcu dociera nad jezioro, na bohaterów czeka kolejny dramatyczny moment. Mateusz staje się świadkiem niebezpiecznej sytuacji, gdy młody Igor wpada do wody i zaczyna tonąć. Dzięki błyskawicznej reakcji i umiejętnej reanimacji udaje mu się uratować chłopaka. Widzowie zobaczą go w zupełnie innym świetle, jako osobę odważną, zdeterminowaną i pełną empatii.

Co dalej z relacją Mateusza i Majki w "M jak miłość"?

To nie pierwszy raz, gdy Mateusz mierzy się z trudnymi emocjami i niebezpiecznymi sytuacjami. Jego relacja z Majką już wcześniej była jednym z ciekawszych wątków. Chłopak długo tłumił uczucia, obawiając się odrzucenia i skomplikowanej sytuacji osobistej dziewczyny.

Wydarzenia z 1911. odcinka mogą przyspieszyć rozwój tej relacji. Po tak silnych emocjach trudno będzie wrócić do udawania, że nic się nie stało.

Niedawno widzowie przeżyli prawdziwy dramat po śmierci Franki z "M jak miłość". Teraz produkcja ponownie podkręca emocje i serwuje kolejne chwile grozy.

Zobacz także:

M jak miłość
Facebook@M jak miłość
Reklama
Reklama
Reklama