Na jaw wyszło dawne nagranie z Martą Nawrocką. Tak zachowywała się zanim została pierwszą damą
W sieci właśnie pojawiło się dawne nagranie z udziałem Marty Nawrockiej dalekie od tego, jak ukazywana jest podczas oficjalnych dyplomatycznych wystąpień. Wideo to prywatna relacja sprzed roku, gdy jeszcze nie była pierwszą damą. Tak zachowywała się wówczas żona Karola Nawrockiego. W sieci poruszenie.

Niemal każde wystąpienie, gest oraz wypowiedź Marty Nawrockiej jest szeroko komentowana przez opinię publiczną i specjalistów od wizerunku. Ukochana żona prezydenta RP bowiem znana jest w nienagannego stylu zarówno w kwestii ubioru, jak i wypowiedzi. A jak zachowywała się, zanim została pierwszą damą? Na światło dzienne wyszło nagranie z udziałem Marty Nawrockiej sprzed wyborów prezydenckich.
Prywatne kadry Marty Nawrockiej wyszły na światło dzienne
Gdy tylko Marta Nawrocka została pierwszą damą, stanęła w centrum uwagi opinii publicznej. Co więcej, choć część Polaków nie szczędzi jej kąśliwych komentarzy na temat zbytniej "zachowawczości", inni są pod ogromnym wrażeniem jej postawy i wygłaszanych wypowiedzi. Ostatnio Marta Nawrocka zachwyciła podczas wizyty we Włoszech, gdzie w białej marynarce typu "peplum" spotkała się z Georgią Meloni, Prezes Rady Ministrów Włoch.
Teraz pierwsza dama po raz kolejny znalazła się na językach internautów. Na światło dzienne bowiem wyszło dawne nagranie z jej udziałem. Materiał opublikowała Alicja Stefaniuk, fotografka Kancelarii Prezydenta RP. To właśnie dlatego film od razu przyciągnął uwagę. Nie przypomina bowiem starannie ułożonych ujęć z państwowych wydarzeń, tylko dynamiczną, relację ze wspólnego zdobywania górskich szczytów. Kamera raz łapie spokojniejsze podejście, innym razem pokazuje fragmenty, na których bez łańcuchów ani rusz.
Ważny jest też kontekst samego nagrania. Wideo powstało wcześniej, jeszcze zanim Karol Nawrocki objął urząd prezydenta. Dzięki temu całość ma bardziej "zwykły" klimat: sportowy strój, szybkie ujęcia, chwilami surowy obraz, zmęczenie na twarzy i tempo narzucone przez trasę, a nie przez protokół.
Rok temu wchodziłam z naszą Pierwszą Damą (wówczas przyszłą Pierwszą Damą) na Giewont.
Łańcuchy, zmęczenie i wiatr w Tatrach. Tak spędzała wolny czas Marta Nawrocka
Giewont potrafi sprawdzić kondycję i cierpliwość, a w filmie widać to bez upiększania. Są kadry z fragmentów bardziej wymagających, gdzie trzeba podciągnąć się na łańcuchach i skupić na kolejnych krokach. To dokładnie ten moment, w którym wiele osób zwalnia, łapie oddech i zaczyna myśleć nie o zdjęciu na szczycie, tylko o tym, by pewnie przejść dalej.
Wideo pokazuje też warunki na szlaku i to, co w górach bywa najbardziej "prawdziwe": nie zawsze jest równo, wygodnie i przewidywalnie. W takich okolicznościach nie da się udawać, że wysiłku nie ma. I właśnie ta autentyczność sprawiła, że materiał odbił się echem w sieci.
Reakcje w internecie szybko skupiły się na formie Marty Nawrockiej. Komentujący zwracali uwagę na kondycję i swobodę na trasie, która dla wielu turystek i turystów jest realnym wyzwaniem.
Wow!!! Podziwiam kondycję i odwagę!!! Jestem fanem naszej Pierwszej Damy!!! Wspaniała kobieta!!!
Musi mieć kondycję
Zobacz także:
Marta Nawrocka zabrała głos po finale Eurowizji. Zwróciła się do Alicji Szemplińskiej
Marta Nawrocka i Agata Duda spotkały się w Chorwacji. Zaskoczyły stylizacjami, jak siostry?
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Twitter i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.