Od początku Doda nie ukrywała, że usłyszała zarzuty związane z zatrzymaniem Emila S. Jak przekazały media, służby interweniowały w sprawie byłego partnera piosenkarki i producentki filmowej. Niestety konsekwencje działalności mężczyzny mogą odbić się na gwieździe, która otrzymała wezwanie do prokuratury. Jedna z najsławniejszych Polek szybko wydała oficjalne oświadczenie i podkreśliła, że nie ma powodu do obaw. Dodała, że "była na to psychicznie przygotowana" i przede wszystkim chce pomóc w postępowaniu.

Reklama

Ja jako Prezes spółki dostałam jeden zarzut i pewnie parę lat bronienia się w sądzie. Rozumiem. Za głupotę, naiwność i zaufanie się płaci. Brak świadomości nie zwalnia z odpowiedzialności. Byłam na to psychicznie przygotowana. chcę pomóc inwestorom i ekipie odzyskać pieniądze dlatego przejęłam konto z syndykiem z którym omawiałam porozumienia od miesiąca. Dalej będę promować oraz dystrybuować ten wspaniały film ale już SAMA! Nauczka na przyszłość : jesteś artystą? Twórz filmy ,a nie spółki - powiadomiła artystka.

Niedawno Doda opowiedziała o tym, jak na ostatnie wydarzenia zareagowała jej rodzina. Zdradziła, jak wyglądała rozmowa z jej mamą.

Zobacz także: Emil S. zatrzymany, Doda z zarzutami! "Za głupotę i naiwność się płaci" - komentuje gwiazda

Doda o reakcji mamy na zarzuty prokuratorskie

Po tym, jak Doda dowiedziała się o zarzutach związanych z podejrzaną działalnością męża, producentka postanowiła najpierw porozmawiać z bliskimi. Jak się okazało, nie mogła dodzwonić się do swojej mamy. Powodem był... serial kostiumowy, który najwyraźniej bardzo ją wciągnął. Wreszcie udało im się porozmawiać i wygląda na to, że mama artystki nie była zbyt przejęta. Szczegóły zdradziła na łamach portalu Pomponik.pl.

Nie mogłam rozmawiać, bo "Kozacka miłość" leciała! Doroniu, nie pierwszy i ostatni raz [dostałaś zarzuty - przyp. red.], a "Kozackiej miłości" nie ma powtórek... - skomentowała.

Instagram/DODA

Choć cała sprawa wygląda poważnie, Doda zachowuje zimną krew i wierzy, że Emil S. odpowie za swoją działalność. Warto przypomnieć, że były partner piosenkarki usłyszał ponad 40 zarzutów. Pokrzywdzeni mają być przede wszystkim inwestorzy, którzy finansowali film "Dziewczyny z Dubaju". Artystka podkreśliła, że nie ma nic na sumieniu i jej głównym celem jest pomaganie syndykowi.

Zobacz także

Emilowi S. przedstawiono łącznie 45 zarzutów obejmujących udaremnienie zaspokojenia wierzycieli poprzez utworzenie spółki z siedzibą na Malcie, a następnie przeniesienia na nią majątku w postaci pieniędzy w kwocie ponad 12 mln złotych. Materiał dowodowy w sprawie wskazuje, że podejrzany dokonał powyższego w celu udaremnienia zaspokojenia wierzycieli posiadających wobec spółki należności zasądzone orzeczeniami sądów. Emil S. zawarł również umowy przenoszące prawa autorskie oraz udziały w zyskach osiąganych z produkcji filmowych - potwierdziła Aleksandra Skrzyniarz z Prokuratury Okręgowej w Warszawie na łamach serwisu plotek.pl.

Choć Doda zaznacza, że zawsze dokładnie sprawdza ludzi, zanim im zaufa, nie mogła domyślać się, że będzie miała problemy przez własnego męża. Nic dziwnego, że celebrytka bardzo się zawiodła. Rozstanie z Emilem kosztowało ją wiele emocji, o czym wielokrotnie mówiła w mediach społecznościowych.

Pawel Wodzynski/East News

"Dziewczyny z Dubaju" Dody okazały się hitem. "Sorry chłopcy"

Bez względu na problemy w życiu prywatnym Doda ma wiele powodów do radości w związku z premierą filmu "Dziewczyny z Dubaju". Produkcja zaliczyła najlepsze otwarcie 2021 roku, bijąc rekordy popularności. Uroczysty pierwszy pokaz odbył się 22 listopada w kinie w warszawskich Złotych Tarasach. Na seansie nie zabrakło największych gwiazd polskiego show-biznesu. Choć na wydarzeniu nie pojawiła się piosenkarka, to przyszła kilka godzin wcześniej, by zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie na ściance.

East News

"Dziewczyny z Dubaju" przebiły już popularnością tegoroczne filmy Patryka Vegi ("PitBull") oraz Wojciecha Smarzowskiego ("Wesele"). Produkcję Dody zobaczyło już blisko 300 tysięcy widzów! Doda nie kryła, że jest tym faktem szalenie podekscytowana.

Mój debiut producencki „Dziewczyny z Dubaju” z wynikiem prawie 300 tys widzów w weekend POBIŁ REKORD oglądalności w 2021 roku, strach pomyśleć co będzie jak się rozkręcę przy drugim filmie. DZIĘKUJE WA! ps: nie ukrywam, że niezwykle przyjemnie uzmysłowić sobie ze laski (reżyserka @mariasadowska) wyprzedziły facetów…. i to jakich (Smarzowski, Ridley Scott, Vega), „sorry chłopcy ,nie tym razem” jak to mówi nasza filmowa Emi - skomentowała.

Zobacz także: "Dziewczyny z Dubaju": Radek Majdan o zamieszaniu z filmem Dody! "Nie kopie się leżącego"

Reklama

Byliście już w kinie na "Dziewczynach z Dubaju"? Jak wrażenia?

Piotr Molecki/East News
Reklama
Reklama
Reklama