Reklama

Michał Szpak zdecydował się na rzadki, bardzo osobisty komentarz o swoim życiu uczuciowym. W rozmowie dla Plejady przy okazji premiery singla „Fire” zapowiadającego jego czwarty album, po raz pierwszy tak wyraźnie opisał kulisy rozstania z relacji, która najmocniej na niego wpłynęła. Choć w piosence emocje prowadzą do szczęśliwego finału, artysta przyznał, że w rzeczywistości było inaczej.

Michał Szpak pierwszy raz tak otwarcie opowiedział o związku. O tej relacji śpiewa w singlu „Fire”

Nowy singiel Szpaka nie jest wyłącznie kolejną premierą w kalendarzu. „Fire” ma być zapowiedzią jego czwartego albumu, ale też punktem, w którym artysta otwiera drzwi do spraw, których wcześniej nie wynosił na światło dzienne. Podkreślił, że utwór opowiada o walce o relację, która była dla niego ważna - i że ta historia w muzyce domyka się dużo łagodniej niż w życiu.

Śpiewam o walce o bardzo ważną dla mnie relację. Tylko w „Fire” zakończyła się ona happy endem, w moim życiu - nie do końca. Chociaż po czasie stwierdzam, że nie mogę tak powiedzieć. Owszem, miłość nie przetrwała, ale rozstaliśmy się i zostaliśmy przyjaciółmi. Myślę, że to też jest sukces
opowiedział na łamach Plejady.

Warto przypomnieć, że ostatnio temat rozstań dominuje polskie media. Niedawno Marcin Prokop poinformował o zakończeniu małżeństwa. Prowadzący „Dzień dobry TVN” i jego żona rozstali się po ponad 20 latach.

Michał Szpak opowiedział o bolesnym rozstaniu. Mało kto o tym wiedział

Szpak opisał stan, w którym - mimo wielu okazji do poznawania nowych osób czy flirtu - pozostawał lojalny i uczciwy wobec partnera. Z jego słów wynika, że ta konsekwencja nie dawała mu jednak spokoju. W tej relacji wokalista nie miał jasności, na czym obie strony stoją. Taka niepewność, utrzymująca się przez dłuższy czas, kosztowała go dużo energii i przekładała się na poczucie uwięzienia.

Jednocześnie artysta przyznał, że przez długi czas nie potrafił wyobrazić sobie życia z kimś innym. To tłumaczy, dlaczego tak trudno było mu postawić granicę i zamknąć rozdział, nawet jeśli sygnały ostrzegawcze już się pojawiały.

To była najważniejsza, najdłużej trwająca i wzbudzająca największe emocje relacja w moim życiu. A jednocześnie - najbardziej zatruta. Przez długi czas to, co było między nami, było niedopowiedziane. Czułem się jak w więzieniu. Mimo że miałem mnóstwo okazji do poznania kogoś nowego czy flirtu, byłem lojalny i uczciwy. Byłem zablokowany przez uczucia do tej osoby, co było strasznie toksyczne. Nie do końca wiedziałem, na czym stoimy, ale nie wyobrażałem sobie życia z kimś innym. Dużo mnie to kosztowało
wyjaśnił Szpak.

W tej historii najbardziej zaskakuje nie dramatyczny finał, ale to, co przyszło po nim. Szpak ujawnił, że związek trwał rok, a z czasem zrozumiał, że idealizował tę relację. Dopiero konfrontacja wyobrażeń z rzeczywistością pozwoliła mu zobaczyć, że nie są sobie pisani.

Zobacz także:

Michał Szpak pierwszy raz mówi o związku. Jest po bolesnym rozstaniu
Michał Szpak pierwszy raz mówi o związku. Jest po bolesnym rozstaniu Pawel Wodzynski/East News
Michał Szpak pierwszy raz mówi o związku. Jest po bolesnym rozstaniu
Michał Szpak pierwszy raz mówi o związku. Jest po bolesnym rozstaniu Pawel Wodzynski/East News
Reklama
Reklama
Reklama