Najpierw wieści o rozwodzie, a teraz to. Marcin Prokop wyznał całą prawdę
Marcin Prokop w emocjonalnym wpisie wraz z żoną poinformowali o swoim rozstaniu po ponad 20 latach związku zaledwie 14 kwietnia, a teraz w mediach ukazała się długa i szczera rozmowa z prezenterem. Po raz pierwszy otworzył się na temat trudnego czasu, jaki przechodził podczas pracy na planie swojego programu.

Marcin Prokop od lat uznawany jest za jednego z najbardziej cenionych, popularnych i lubianych polskich prezenterów. W ostatnich dniach jego nazwisko coraz częściej zaczęło pojawiać się w mediach w kontekście ogłoszonego rozstania z żoną po ponad 20 latach. Kilka dni później w mediach ukazała się emocjonalna rozmowa z Prokopem, w której wyjawił prawdę na temat swojej "słabej kondycji psychicznej" w ostatnim czasie.
Marcin Prokop o kryzysie i wypaleniu
Choć w ostatnich dniach Marcin Prokop i Maria Prażuch-Prokop ogłosili rozpad związku, to w rozmowach medialnych prezenter nie odnosi się bezpośrednio do byłej relacji. W najnowszej rozmowie w podcaście Przemka Górczyka zdecydował się jednak na otwarte opowiedzenie o swoim stanie psychicznym w ostatnich miesiącach, nawiązując do nagrywania trzeciego sezonu programu "Niezwykłych Stanów Prokopa".
Trzeci sezon 'Niezwykłych Stanów Prokopa' był sezonem, który nagrywałem w bardzo słabej kondycji psychicznej. Nie będę się na ten temat rozwodził, bo uważam, że jak to śpiewa zespół Embrace, który lubię, 'moja słabość nie jest twoim biznesem', więc nie będę się dzielił pewnymi rzeczami publicznie.
W dalszych słowach opowiedział o natłoku myśli, a także wypaleniu i przemęczeniu, które mu wówczas towarzyszyły.
Natomiast miałem moment, kiedy parę rzeczy mi się w głowie odłożyło nie tak, jak bym chciał, łącznie z tym, że ciężko było mi się zmotywować, żeby cokolwiek zrobić. Czułem się wypalony, przemęczony.
Marcin Prokop szczerze o podejściu do pracy
W tej samej rozmowie Prokop przyznał, że choć w tamtym czasie za punkt honoru postawił sobie wykonanie powierzonej mu pracy bez zważania na swój dobrostan psychiczny, dziś patrzy na to z zupełnie innej perspektywy.
Teoretycznie mógłbym powiedzieć: 'Słuchajcie, nie czuję tego. Wracam'. Zapłacić kary, oddać zaliczki, nie zrobić tego. Ale wtedy miałem jeszcze takie poczucie, że nie pęka się na robocie. Niezależnie, co cię spotkało, to masz dowieźć. Dzisiaj jestem bardziej łaskawy wobec siebie. Dzisiaj pewnie bym odpuścił. Dzisiaj najważniejsze dla mnie jest to, żebym ja się dobrze czuł ze sobą, a nie żebym coś komuś lub sobie udowadniał
Zdradził też kulisy tworzenia telewizyjnych programów, przyznając, że telewidzowie rzadko kiedy są świadomi, co osoby pracujące przy różnych formatach przeżywają w danym momencie.
Ludzie, którzy to oglądali, nie mieli zielonego pojęcia, co przeżywałem, jak bardzo musiałem się spinać, żeby bądź co bądź rozrywkowy program pełen śmiesznostek, różnych głupotek zrobić
Zobacz także:
- Najpierw wieści o rozstaniu, a teraz to. Te słowa Marii-Prażuch Prokop dają do myślenia
- Maria Prażuch-Prokop przerwała milczenie po rozstaniu z Marcinem Prokopem. Mocne słowa
