Reklama

Maja Chwalińska dopięła jedną z najgłośniejszych historii tegorocznego Roland Garros. Polka, która zaczynała turniej w Paryżu od kwalifikacji, ograła w ćwierćfinale wyżej notowaną Annę Kalinską 7:6, 6:3 i zameldowała się w półfinale French Open. Teraz stawka rośnie jeszcze bardziej: w czwartek Chwalińska zagra o finał z Aryną Sabalenką albo Dianą Sznajder.

Maja Chwalińska w półfinale French Open

Początek meczu mógł podciąć skrzydła każdej zawodniczce: Chwalińska szybko straciła podanie. Odpowiedź przyszła jednak natychmiast - przełamanie zwrotne i wyraźny sygnał, że na korcie nie będzie miejsca na kompleksy. Z każdą minutą Polka grała odważniej, a Kalinska zaczęła gubić rytm. Efekt? Seria pięciu wygranych gemów z rzędu i prowadzenie 5:1, które brzmiało jak zapowiedź ekspresowego seta.

Paryż lubi zwroty akcji, a ten set dokładnie taki był. Kalinska wróciła do gry, doprowadziła do wyrównania i zrobiło się naprawdę gorąco - o pierwszej partii musiał decydować tie-break. W nim Chwalińska zachowała więcej spokoju i wygrała 7-3, zamykając seta wynikiem 7:6.

W tym spotkaniu ważną rolę grały też warunki: silny wiatr utrudniał kontrolę piłki, szczególnie po jednej stronie kortu. Chwalińska lepiej się do tego dostosowała, a jej wybory na korcie były po prostu dojrzalsze. Finalnie wygrała 6:3, a cały mecz 2:0.

Ile zarobiła Maja Chwalińska w Roland Garros?

Świetna postawa Mai Chwalińskiej na kortach Roland Garros przekłada się także na imponujące zarobki. Za awans do półfinału tenisistka zainkasowała już 750 tys. euro. Jeśli wywalczy miejsce w finale, jej premia wzrośnie do 1,4 mln euro. Trzeba jednak pamiętać, że francuski fiskus pobierze znaczną część tej kwoty - nawet około 45 proc.

Będziecie śledzić dalsze poczynania Mai Chwalińskiej na kortach Roland Garros?

Maja Chwalińska w półfinale French Open
Fot. CHRISTOPHE SAIDI/SIPA/SIPA/East News

Zobacz także:

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...
Loading...