Reklama

Kacper Kuszewski, rozpoznawalny z roli Marka Mostowiaka w "M jak miłość", nieoczekiwanie stał się twarzą randkowego programu "Żona dla Polaka". W szczerej rozmowie aktor ujawnił szczegóły produkcji kręconej poza granicami kraju. Pierwsza edycja show została zrealizowana w Chicago, a druga przeniosła się do Toronto. To właśnie tam polscy uczestnicy szukali miłości, a prowadzący miał wyjątkową rolę w całym przedsięwzięciu. Program zdobył uznanie widzów od samego początku. Kuszewski przyznaje, że sam nie spodziewał się takiego sukcesu i zainteresowania. W pierwszym sezonie jego obecność ograniczała się do roli głosu zza kadru, a na planie pojawił się dopiero podczas finałowego odcinka, tzw. Reunion. Po bardzo pozytywnym odzewie ze strony publiczności, Telewizja Polska zdecydowała o jego większym udziale w kolejnych odsłonach programu. Teraz zabrał głos w sprawie.

Kacper Kuszewski opowiedział o pracy na planie "Żony dla Polaka". Ma swoją rolę

W najnowszej rozmowie z mediami Kacper Kuszewski stanowczo zaznaczył, że jego zadanie na planie "Żony dla Polaka" różni się od innych programów tego typu. Nie przewidziano bliskiego kontaktu prowadzącego z uczestnikami poza kamerami. Kuszewski ujawnia, że czas poza planem nie był spędzany z uczestnikami i nie wynikało to z przypadku, taki dystans zapisany był w formacie show. Celem było zapewnienie, by delikatne procesy poznawania się i budowania relacji przez uczestników przebiegały możliwie autentycznie, bez wpływu czy ingerencji osoby prowadzącej.

Czasu poza planem nie spędzaliśmy. To nie jest przewidziane w tym formacie i w scenariuszu, żeby prowadzący tak się za bardzo zaprzyjaźniał z uczestnikami (...). Chodzi o to, żeby nie ingerować w te delikatne procesy, które się tam dzieją, żeby one były jak najbardziej autentyczne
wyjaśnił w rozmowie z Pomponikiem.

Sam Kuszewski podkreśla, że dotychczas, jako aktor, grał w sytuacjach wymyślonych i przewidzianych przez scenariusz. Tymczasem tu nikt nie wie, co się wydarzy i nie ma ustalonych dialogów. To, co dzieje się na planie, jest prawdziwe i nikt nie kontroluje tych emocji.

To jest zupełnie inna bajka niż to wszystko, co robiłem do tej pory. Jestem aktorem i zazwyczaj gram w wymyślonych historiach, które są wcześniej napisane. Kiedy wchodzę na plan, dokładnie wiem, co się wydarzy i co mam powiedzieć. W tym programie nikt nic nie wie. Wszystko się dzieje naprawdę (...)
przyznał Kuszewski.

Kacper Kuszewski szczerze o relacji z uczestnikami "Żony dla Polaka"

Kacper Kuszewski nie ukrywa, że trzymał się jasno określonych zasad i nie nawiązywał bliższych relacji z uczestnikami poza kamerami. Podczas pracy na planie zachowywał dystans, był przede wszystkim gościem, którego głównym zadaniem było poznanie uczestników i przekazanie widzom ich prawdziwych emocji i przeżyć. Dlatego nie może sobie też pozwolić na zaprzyjaźnianie się z kimkolwiek.

Obecnie program TVP budzi ogromne zainteresowanie widzów. Warto przypomnieć, że w ostatnim odcinku doszło do awantury w domu Macieja z "Żony dla Polaka".

Oni spędzają ten czas ze sobą, a ja jestem tam zdecydowanie gościem, który stara się nie przeszkadzać, nie ingerować, tylko w miarę taktownie rozejrzeć po sytuacji. Moim zadaniem jest bliżej poznać uczestników, troszeczkę dowiedzieć się więcej o tym, co czują, jak przeżywają udział w tym programie, być takim pomostem pomiędzy widzami a uczestnikami
dodał Kuszewski.

Zobacz także:

Dorota z "Żony dla Polaka" zdradziła prawdę o swoich kandydatach. Tego nie pokazali w TV

Wiola z "Żony dla Polaka" pokazała, co naprawdę działo się u Macieja! To było przed awanturą

Kacper Kuszewski ujawnił kulisy "Żony dla Polaka". Tego mu nie wolno
Kacper Kuszewski ujawnił kulisy "Żony dla Polaka". Tego mu nie wolno VIPHOTO/East News
Reklama
Reklama
Reklama