Jurek Owsiak musiał zareagować. Nie kryje oburzenia, opublikował stanowczy komunikat
Jurek Owsiak nie wytrzymał. Po fali hejtu, jaka wylała się przed 34. Finałem WOŚP, lider fundacji nagrał mocne wideo. Odpowiedział na zarzuty, że WOŚP to zbiórka "na Owsiaka".

Jerzy Owsiak, lider Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, opublikował mocne nagranie w mediach społecznościowych. Wideo, w którym pokazuje studio przygotowywane na 34. Finał WOŚP, zawiera też jego bezpośrednią odpowiedź na falę hejtu, z jaką się zmaga.
Jurek Owsiak ostro do hejterów przed finałem WOŚP
Owsiak ostro odniósł się do komentarzy sugerujących, że pieniądze zbierane przez Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy trafiają do jego kieszeni. W swoim wystąpieniu wyraźnie zaznaczył, że od 34 lat fundacja nigdy nie zbierała „na Owsiaka”.
Niekiedy słyszę, jak ktoś próbuje mówić ''nie daję na Owsiaka''. Przez 34 lata nigdy nie zbieraliśmy ''na Owsiaka''. Ja nie potrzebuję takich zbiórek. Wszystkim tym, którzy używają tego rodzaju sformułowań: warto puknąć się w głowę
Podkreślił też, że celem WOŚP jest wspieranie całego społeczeństwa, niezależnie od poglądów czy sympatii politycznych.
Będziemy zbierać pieniądze na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, czyli na rzecz nas wszystkich
Jego stanowisko ma uciąć raz na zawsze spekulacje, które pojawiają się zwłaszcza w mediach społecznościowych oraz w prawicowych środowiskach medialnych.
34. Finał WOŚP już 25 stycznia. Na co będą zbierane fundusze?
Tegoroczny, 34. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy zaplanowano na 25 stycznia. Zbiórka będzie poświęcona diagnostyce i leczeniu chorób przewodu pokarmowego u dzieci.
To kolejna edycja WOŚP, w której fundacja skupia się na konkretnym obszarze medycyny dziecięcej. Jerzy Owsiak i jego zespół od lat inwestują w sprzęt i technologie, które trafiają do szpitali w całym kraju, poprawiając warunki leczenia najmłodszych pacjentów.
Jak co roku, oprócz zbiórek na ulicach, prowadzone są także internetowe licytacje oraz akcje wspierające przez celebrytów i osoby publiczne. Maciej Musiał, popularny aktor, zaproponował w tym roku niezwykłą aukcję – zatańczy poloneza na studniówce, weselu lub innej imprezie z osobą, która wygra licytację. Wystąpi przy tym w stroju z filmu „Pan Tadeusz”.
W akcję zaangażowali się także Iga Świątek, Ewa Chodakowska oraz książę Jan Lubomirski-Lanckoroński. Wspólnie wystawiają przedmioty i doświadczenia na aukcje internetowe, z których dochód zasili tegoroczną zbiórkę.
Zobacz także: Maryla Rodowicz podjęła decyzję ws. WOŚP. Tego chyba nikt się nie spodziewał