Reklama

Ilona Felicjańska od dekad podbija nasz rodzimy show-biznes. Była modelka, miss i pisarka znana jest z bezpośredniości i swobody wypowiedzi, nawet na trudne tematy. Nie inaczej jest w "Królowej przetrwania". To właśnie tam Ilona Felicjańska wraz z grupą innych celebrytek walczy o być albo nie być w dżungli Sri Lanki. W najnowszej rozmowie z mediami opowiedziała o swoim udziale w programie, a także wierze i uzależnieniu, o których mówi wprost w "Królowej przetrwania".

Ilona Felicjańska o swoim o walce z nałogiem

Choć za nami zaledwie kilka oscinków show, w "Królowej przetrwania" nie brakuje spięć, łez, wyczerpujących konkurencji oraz szczerych rozmów. To właśnie w programie Maja Rutkowski opowiedziała o swoim pierwszym małżeństwie, nastoletniej ciąży i trudach samotnego rodzicielstwa. Z kolei Natalia "Natalisa" Sadowska zwierzyła się na temat samookaleczania, a Karolina Pajączkowska opowiedziała o rodzinnym dramacie sprzed lat i ojcu sadyście.

Na szczere wyznanie wielokrotnie w "Królowej przetrwania" zdecydowała się także Ilona Felicjańska, która w hicie TVN nie tylko mówi wprost o swojej wierze, ale też walce z uzależnieniem. W najnowszej rozmowie z Newserią Ilona Felicjańska podkreśliła , że znaczącą rolę w procesie wyjścia z nałogu odgrywała u niej wiara.

Jesteśmy stworzeni z jednej gliny, ale każdy zbudowany jest na innych podstawach, w innych domach, w innych relacjach, w innych miejscach. Lęk przed odrzuceniem, przed skrzywdzeniem powoduje, że czasami możemy podjąć nieodpowiednią decyzję, ale ważne, żebyśmy zauważyli, że ona nie była właściwa i że można podjąć inną. Życie nauczyło mnie umiejętności dystansu do ludzi, do świata, do życia i do siebie. Nie muszę nic udowadniać, o nic walczyć, zbudowałam swoje poczucie wartości i godności na wierze, ale też na szukaniu odpowiedzi w tysiącach książek, szkoleń i warsztatów. Choć upadłam wielokrotnie, podejmowałam złe decyzje, to mnie to nie skreśla jako człowieka, tylko może dać mi siłę i właśnie tej siły szukajmy
- wyznała w rozmowie z Newserią Ilona Felicjańska.

Ilona Felicjańska o swoim udziale w "Królowej przetrwania"

Udział w hicie TVN to nie tylko wymagające, fizyczne konkurencje czy test wiedzy, na którym ostatnio poległy uczestniczki "Królowej przetrwania". To także odcięcie od świata zewnętrznego, technologii oraz czas na zagłębienie się w swoje emocje.

Dostałam możliwość, żeby pojechać na plan programu do Sri Lanki, dzięki czemu mogłam, po pierwsze, zmierzyć się ze sobą, po drugie – zrozumieć siłę wiary i siłę Biblii, którą miałam ze sobą. Nie miałam tam właściwie nic więcej poza Biblią, w niej szukałam ratunku i odpowiedzi
- mówi agencji Newseria Ilona Felicjańska.

Jak sama podkreśla, do "Królowej przetrwania" nie zgłosiła się dla wygranej, lecz po to, by pokazać światu, że nigdy nie jest za późno, by zawalczyć o siebie i swoje marzenia.

Konkurencje to jedno, drugie to umiejętność odnajdywania się w tych dramach, w relacjach, a trzecie – możliwość mówienia do widza: nie daj sobie zamieszać w głowie, że jeden kieliszek ci pomoże czy że narkotyki mogą być chwilową zabawą. Nigdy bowiem nie wiesz, czy ten jeden kieliszek nie będzie tym pierwszym ciągnącym cię na dno. W tym programie mogłam powiedzieć: nigdy się nie poddawaj, możesz upadać wielokrotnie, ale za każdym razem odpocznij, wstań i szukaj odpowiedzi, szukaj siebie, szukaj tego, co w tobie nie działa
- dodała.

Kibicujecie Ilonie w "Królowej przetrwania"?

Zobacz także:

Ilona Felicjańska w szczerze o wierze, uzależnieniu i "Królowej przetrwania". " Choć upadłam wielokrotnie..."
Ilona Felicjańska w szczerze o wierze, uzależnieniu i "Królowej przetrwania". " Choć upadłam wielokrotnie...", Fot. Artur Zawadzki/REPORTER
Reklama
Reklama
Reklama